Tak wysokie kwoty wynikają z tego, że opłaty dodatkowe za kolejne przypadki nieopłaconego parkowania nie trafiały do kierowców na bieżąco. Zamiast pojedynczych wezwań mieszkańcy otrzymują obecnie pisma obejmujące wiele miesięcy.
Kary za parkowanie kumulowały się miesiącami
Jedna z mieszkanek Szczecina dostała wezwanie na 11 tys. zł za okres od września 2025 do maja 2026 r. Kobieta wcześniej przez dwa lata korzystała z rocznego abonamentu, ale po jego wygaśnięciu zapomniała kupić kolejny.
Gdzieś mi termin uleciał, byłam pewna, że jest jeszcze czas - mówiła przed kamerą lokalnego portalu wszczecinie.pl.
Przemysław Słowik, radny KO i przewodniczący komisji gospodarki komunalnej, mówił "Wyborczej", że zna kilka przypadków wezwań opiewających na dziesiątki tysięcy złotych. Jeden z kierowców miał zapłacić ponad 20 tys. zł. Jeśli nie zrobiłby tego w ciągu siedmiu dni, należność wzrosłaby ponad 40 tys. zł.
System kontroli parkowania miał opóźnienia
Problem pojawił się po zmianie sposobu kontroli. Samochody wyposażone w kamery skanują numery rejestracyjne i przekazują dane do NiOL. Tam zdjęcia muszą zostać zweryfikowane, a dopiero później wysyłane są zawiadomienia.
System przez pewien czas nie nadążał z obsługą zgromadzonych danych.
Niestety, brakowało w NiOL ludzi do weryfikacji i w efekcie narosły spore zaległości. Obecnie te sprawy są już załatwiane na bieżąco, ale problemy z przeszłości pozostały - mówi radny, cytowany przez "Wyborczą".
Radni chcą zmian w systemie parkowania
Przemysław Słowik, a także radni Mateusz Gieryga i Piotr Kęsik, domagają się wyjaśnienia skali problemu. Jednym z proponowanych rozwiązań jest wprowadzenie SMS-ów lub e-maili informujących kierowców o nieopłaconym parkowaniu.
- Można też wprowadzić automatyczne powiadomienia, wysyłane poprzez SMS czy też mejlem zaraz po tym, gdy system wykryje brak opłaty za parkowanie - mówi Słowik, cytowany przez "Wyborczą".
Rozważane jest również umożliwienie mieszkańcom sprawdzania online po numerze rejestracyjnym, czy na ich auto nałożono opłatę dodatkową.
Kierowcy powinni pilnować abonamentu
Sprawa wywołała dyskusję, bo część mieszkańców uważa, że miasto powinno szybciej informować o zaległościach. Inni wskazują, że obowiązek pilnowania ważności abonamentu należy do kierowcy.
- O tym, że kończy się termin biletu i następnej opłaty, winien pamiętać właściciel i nie czekać na jakiś SMS lub pismo - napisał jeden z internautów, cytowany przez "Wyborczą".
Słowik przekonuje jednak, że osoby, z którymi rozmawiał, nie próbowały świadomie unikać opłat.
- Słyszę szczere odpowiedzi, że po prostu zapomnieli przedłużyć abonament. Gdzieś to im umknęło w rutynie codziennego życia - mówi radny, cytowany przez "Wyborczą".
Jego zdaniem w czasach powszechnych abonamentów i subskrypcji mieszkańcy powinni otrzymywać przypomnienia, a opóźnienia miejskiego systemu nie powinny prowadzić do powstawania wielotysięcznych należności.