Najważniejsze informacje
- Siedmiolatek spadł z urządzenia do zabawy w Zagórzu.
- Zespół Ratownictwa Medycznego i strażacy błyskawicznie pojawili się na miejscu.
- Policja i prokuratura ustalają okoliczności tragicznego zdarzenia.
Działania służb ratunkowych niewystarczające
Zgłoszenie o zatrzymaniu krążenia u dziecka trafiło do służb tuż po godzinie 14. Na miejsce skierowano karetkę pogotowia oraz strażaków, którzy zabezpieczyli teren pod lądowanie śmigłowca Lotniczego Pogotowia Ratunkowego. Ratownicy prowadzili reanimację, jednak mimo ich szybkiej reakcji i wysiłku nie zdołali przywrócić funkcji życiowych poszkodowanemu.
Śmierć dziecka poruszyła mieszkańców. Zaznaczono, że tego typu interwencje należą do wyjątkowo trudnych zarówno dla rodzin, jak i dla wszystkich zaangażowanych służb ratowniczych. Obecnie trwa ustalanie szczegółów tej tragedii.
Policja i prokuratura wyjaśniają okoliczności zdarzenia
Jak poinformowała o2.pl asp. szt. Anna Olenicz, oficer prasowy Komendanta Powiatowego Policji w Sanoku, cała akcja miała miejsce na ulicy Filtrowej w Zagórzu. Na miejscu cały czas pracują policyjni technicy. "Do działań został włączony prokurator, pod którego nadzorem prowadzone będą wszystkie czynności procesowe" – przekazała.
Nadal nieznane szczegóły tragedii
W tej chwili służby nie ujawniają bliższych informacji na temat okoliczności wypadku, a śledztwo ma wyjaśnić, w jaki sposób doszło do upadku oraz jakie były czynniki towarzyszące temu dramatowi.
Jednocześnie apelują o zachowanie szczególnej ostrożności podczas zabawy dzieci nie tylko na placach zabaw i zapewniają, że dołożą wszelkich starań, by wyjaśnić przyczyny tego tragicznego zdarzenia.