Tragedia w Kałuszynie. Nie żyje 13-letni ministrant. Żegna go parafia

Tragiczne informacje napłynęły z Kałuszyna. Zmarł Filip Goździk, który od dłuższego czasu walczył ze złośliwym nowotworem mózgu. Chłopca pożegnała w sieci miejscowa parafia Wniebowzięcia Najświętszej Maryi Panny. 13-latek był tam ministrantem. Jej słowa chwytają za serce.

deTragedia w Kałuszynie. Nie żyje 13-letni ministrant.
Źródło zdjęć: © Facebook(Parafia Wniebowzięcia NMP w Kałuszynie ), Pixabay
Agnieszka Potoczny-Łagowska

O historii chłopca można było przeczytać na stronie internetowej fundacji "Kawałek Nieba". Filip dowiedział się o chorobie po tym, jak pojawiły się u niego silne, nawracające bóle głowy i wymioty. Badania wykazały złośliwy nowotwór mózgu.

Po operacji okazało się, że guz rozprzestrzenił się na inne części mózgu i rdzenia kręgowego, a 13-latek potrzebował dalszego leczenia. Kosztowna terapia, w tym nierefundowana immunoterapia dostępna w Niemczech, przekraczała możliwości finansowe jego rodziny, dlatego bliscy prosili o wsparcie pieniężne.

Tragedia w Kałuszynie. Nie żyje 13-letni ministrant. Żegna go parafia

Niestety, teraz przekazano najgorsze wieści. Parafia Wniebowzięcia NMP w Kałuszynie poinformowała, że Filip zmarł w czwartek, 24 września.

Wczoraj o godz. 23:08 odszedł do domu Pana Filip Goździk - gorliwy ministrant, człowiek wielkiej wiary i o wielkim sercu, zawsze dzielny. Bądźmy przy Nim naszymi sercami, otaczajmy Go nadal modlitwami. Ufamy, że jest już z Jezusem, któremu tak wiernie i z taką radością służył przy ołtarzu oraz z Matką Bożą, którą tak bardzo czcił i pragnął uczestniczyć w koronacji Jej obrazu. Okaz mu Panie swoje miłosierdzie - napisano na Facebooku.

Pożegnalny wpis zamieściła również Orkiestra Dęta im. Jana Pawła II z Kałuszyna, do której 13-latek należał. Przekazano, że choć od roku Filip zmagał się z ciężką chorobą, mimo wszystko towarzyszył im i pozostawał aktywnym członkiem ich zespołu.

Wierzymy, że tam, gdzie nie ma już bólu, cierpienia ani łez, Tomek (inny zmarły członek zespołu - przyp.) i Filip są razem. Że grają tam swoją muzykę i że z Domu Ojca czuwają nad swoją orkiestrą - napisano ze smutkiem.
Wybrane dla Ciebie