Wniosek obrony M. oddalony. Sędzia nie miała wątpliwości

Dobiega końca proces Sebastiana M. Mec. Radosław Niecko, obrońca oskarżonego, zawnioskował o wznowienie przewodu sądowego. Sędzia Renata Folkman oddaliła ten wniosek. - Rację w całości sąd przyznaje prokuratorowi, który wskazał, że na tym etapie wnioski dowodowe są spóźnione - podkreśliła.

Wniosek obrońcy Sebastiana M. oddalony.Wniosek obrońcy Sebastiana M. oddalony.
Źródło zdjęć: © o2.pl
Mateusz DomańskiMarcin Lewicki

Przewód sądowy ws. Sebastiana M. nie zostanie wznowiony. Zabiegał o to mec. Radosław Niecko, jeden z adwokatów oskarżonego o spowodowanie tragicznego wypadku na autostradzie A1, w którym zginęła trzyosobowa rodzina.

Na początku środowej rozprawy do wniosku mec. Niecki odniósł się prokurator Aleksander Duda.

Ja bym w ogóle rozważał, czy jest podstawa do wznowienia przewodu sądowego. Czas na składanie wniosków dowodowych zakończył się na ostatniej rozprawie. Obrońca nie miał wniosków dowodowych. Jeżeli jednak sąd uzna za zasadne wznawianie przewodu, to odnosząc się merytorycznie do wniosków dowodowych, w mojej ocenie zachodzi podstawa do ich oddalenia (...) na takiej podstawie, że okoliczności, które mają zostać wykazane, nie mają żadnego znaczenia dla rozstrzygnięcia tej sprawy, a także wniosek dowodowy w sposób ewidentny – nawet biorąc pod uwagę moment procesowy jego złożenia – zmierza do przedłużenia postępowania – zaznaczał.

Sędzia Renata Folkman przyznała mu rację. Postanowiła nie uwzględniać wniosku o wznowienie przewodu sądowego.

Rację w całości sąd przyznaje prokuratorowi, który wskazał, że na tym etapie wnioski dowodowe są spóźnione. Zawnioskowane przez obrońcę czynności i dowody nie mają żadnego znaczenia w tej sprawie – powiedziała sędzia Renata Folkman.

Tragedia na A1. W środę możliwy wyrok

Do tragedii doszło 16 września 2023 r. na autostradzie A1 w rejonie Sierosławia koło Piotrkowa Trybunalskiego. Prowadzone przez Sebastiana M. BMW zderzyło się z Kią, którą podróżowała trzyosobowa rodzina. Kia uderzyła w bariery energochłonne i stanęła w płomieniach. Zginęli rodzice oraz ich 5-letni syn.

Proces jest już na ostatniej prostej. W środę, 7 października, przed Sądem Rejonowym w Piotrkowie Trybunalskim zaplanowano mowy końcowe prokuratury, pełnomocników oskarżycieli posiłkowych oraz obrony.

Po ich zakończeniu sąd będzie mógł wydać wyrok w pierwszej instancji. Nie jest jednak przesądzone, że zostanie on ogłoszony jeszcze w środę.

M. za zarzucany czyn grozi do 8 lat więzienia, a prokuratura zapowiedziała, że będzie domagać się maksymalnego wymiaru kary.

Wybrane dla Ciebie