Wojsko rozstawiło rakiety przy posiadłości Trumpa. Służby potwierdzają doniesienia

W pobliżu rezydencji Donalda Trumpa na Florydzie pojawiły się wojskowe systemy obrony przeciwlotniczej. Informacje, które początkowo krążyły w mediach społecznościowych, potwierdziły amerykańskie służby. CBS przekazuje, że uzbrojenie rozmieszczono na prośbę Secret Service, odpowiedzialnej za ochronę prezydenta USA.

Donald TrumpDonald Trump
Źródło zdjęć: © Getty Images | Kevin Dietsch
Karol Osiński

W październiku 2026 r. w internecie zaczęły pojawiać się zdjęcia i doniesienia o nietypowych środkach bezpieczeństwa wokół Mar-a-Lago, należącej do Donalda Trumpa posiadłości w West Palm Beach na Florydzie.

Według publikowanych informacji amerykańskie wojsko miało skierować w ten rejon wyrzutnie rakiet ziemia–powietrze. Sprawą zainteresował się serwis fact-checkingowy Snopes, który zwrócił się do odpowiednich instytucji o wyjaśnienia.

Systemy rakietowe wokół Mar-a-Lago. Wojsko potwierdziło ich rozmieszczenie

Doniesienia o obecności wojskowego uzbrojenia pojawiły się między innymi w lokalnych mediach. Dziennik "The Palm Beach Post" oraz stacje telewizyjne współpracujące z CBS i NBC opublikowały materiały przedstawiające systemy obronne.

Jedną z instalacji zauważono na barce znajdującej się na wodach w pobliżu Mar-a-Lago. Kolejne urządzenia zarejestrowano na terenie pobliskiego lotniska President Donald J. Trump International Airport. Serwis Snopes odnalazł również fotografie wykonane 24 października, na których widoczne były wojskowe wyrzutnie.

Ostateczne potwierdzenie nadeszło ze strony Dowództwa Obrony Północnoamerykańskiej Przestrzeni Powietrznej (NORAD) oraz Dowództwa Północnego Stanów Zjednoczonych (USNORTHCOM).

W oświadczeniu przesłanym redakcji Snopes przedstawiciele NORAD wyjaśnili, że na prośbę Secret Service rozmieszczono w rejonie Mar-a-Lago naziemne środki obrony przeciwlotniczej oraz systemy służące do przeciwdziałania zagrożeniom ze strony bezzałogowych statków powietrznych.

Jak zaznaczono, dodatkowe wyposażenie ma zwiększyć poziom ochrony obiektu. Wojsko odmówiło ujawnienia szczegółów operacji ze względów bezpieczeństwa.

Secret Service wyjaśnia. Chodzi o ochronę prezydenta

Również amerykańska Secret Service potwierdziła, że zwróciła się o wsparcie wojskowe. W przesłanym oświadczeniu służba podkreśliła, że działa obecnie w warunkach podwyższonego poziomu zagrożeń i stale dostosowuje procedury ochronne do zmieniającej się sytuacji.

W związku z tym NORAD i USNORTHCOM zapewniają dodatkowe możliwości zwalczania zagrożeń związanych z dronami.

W mediach społecznościowych pojawiały się także twierdzenia, że instalacja systemów miała być odpowiedzią na ponad 60 przypadków przechwycenia statków powietrznych w pobliżu posiadłości. W przytoczonych oficjalnych oświadczeniach nie potwierdzono jednak tej konkretnej liczby.

Jakie rakiety ustawiono przy posiadłości Trumpa?

Dziennikarze Snopes przeanalizowali dostępne zdjęcia i nagrania, próbując ustalić, jaki dokładnie sprzęt został skierowany na Florydę. Na podstawie wyglądu wyrzutni oraz charakterystycznego układu pocisków uznali, że najprawdopodobniej są to systemy Avenger Air Defense System.

Uzbrojenie tego typu opracowano dla amerykańskiej armii pod koniec lat 80. i na początku lat 90. XX wieku. Jego zadaniem jest zwalczanie zagrożeń powietrznych na niewielkich odległościach, w tym nisko lecących samolotów, śmigłowców i dronów.

Pojedyncza wyrzutnia może przenosić osiem kierowanych pocisków FIM-92 Stinger, które po odpaleniu samodzielnie naprowadzają się na cel. Według informacji podanych przez program "60 Minutes" koszt jednego takiego pocisku przekraczał w 2023 r. 400 tys. dolarów.

Wybrane dla Ciebie