Była z wnuczkiem pod TK. Usłyszała, że zatrzymano kogoś z nożem

Przed siedzibą Trybunału Konstytucyjnego w Warszawie nadal stoją policjanci, powoli gromadzą się też grupy protestujących z flagami. – Jak podeszliśmy bliżej, to aż złapałam się za głowę. Z jednej strony my: mały za rękę, pies na smyczy, zwykły spacer. A z drugiej: barierki, policja i tłum ludzi – relacjonuje o2.pl pani Anna, która w okolicach TK spacerowała z wnukiem.

Sytuacja przed Trybunałem KonstytucyjnymSytuacja przed Trybunałem Konstytucyjnym
Źródło zdjęć: © Mat. własne, o2.pl
Aneta Polak

W nocy z piątku na sobotę przed TK panował tam ogromny chaos. Doszło do przepychanek z udziałem prezydenta Karola Nawrockiego. Policja zatrzymała cztery osoby – trzy z nich wtargnęły na teren TK, przeskakując przez ogrodzenie, a czwartą mundurowi zatrzymali w związku ze znieważeniem policjanta.

W sobotę, 31 października, emocje nieco opadły. Przed budynkiem TK nadal stoją policjanci, ale jest ich znacznie mniej niż w nocy. Na zdjęciach, które otrzymaliśmy od czytelniczki o2.pl, widać grupy demonstrantów z polskimi flagami.


WIDEO
Tak wygląda sytuacja przed Trybunałem Konstytucyjnym. Nagranie od czytelniczki

Przyjechałam do córki na kilka dni i jak co rano wybrałam się na spacer z psem i wnuczkiem naszą standardową trasą. Mieszkamy niedaleko Szucha, więc często tamtędy przechodzimy – to dla nas po prostu znajome, spokojne kąty. Dzisiaj jednak ten spacer miał zupełnie inny ciężar – relacjonuje nam pani Anna, która wybrała się pod budynek TK z wnukiem.

– Oczywiście wiedziałam z mediów, że pod Trybunałem Konstytucyjnym jest zamieszanie, wieczorem i w naszym domu słychać było sygnały policyjne, ale przyznam uczciwie, że chciałam zobaczyć to wszystko na własne oczy – kontynuuje.

Pod siedzibą TK nadal gromadzą się ludzie
Pod siedzibą TK nadal gromadzą się ludzie © o2.pl

 Nasza rozmówczyni przyznaje, że po ostatnich wydarzeniach trudno jej opanować emocje.

Jak podeszliśmy bliżej, to aż złapałam się za głowę. Z jednej strony my: mały za rękę, pies na smyczy, zwykły spacer. A z drugiej: barierki, policja i tłum ludzi. Dla mnie to ważna chwila. Mocniej ścisnęłam dłoń wnuczka i po prostu ulżyło mi na sercu. On nic z tego nie rozumie – dla niego to tylko panowie w mundurach, dość przerażający obrazek – opowiada czytelniczka o2.pl.
Kilku stoi przed bramą, a kilkunastu na terenie TK
Policjanci przed TK © o2.pl

30-latek z nożem pod TK

W sobotnie przedpołudnie doszło do groźnego incydentu. Policja zatrzymała 30-letniego mężczyznę w kominiarce, który uciekał przed innymi uczestnikami zgromadzenia. Jak się okazało, 30-latek miał przy sobie nóż i pistolet gazowy. Policjanci znaleźli przy nim również narkotyki.

Nasza rozmówczyni nie była bezpośrednim świadkiem tych wydarzeń, o wszystkim dowiedziała się od jednej z napotkanych kobiet.

Kobieta w tłumie mówiła, że chwilę temu była tu akcja. Zatrzymano mężczyznę, który miał przy sobie nóż i pistolet. Trochę się przestraszyliśmy i dotarło do mnie, że to chyba nie jest najbezpieczniejsze miejsce dla dziecka, mimo tego, że to nasza okolica – opowiada pani Anna.
Doszło do groźnego incydentu, ale na razie jest dość spokojnie
Przed siedzibą TK ok. godz. 11.00 doszło do groźnego incydentu © o2.pl
Przed Trybunałem stopniowo pojawiają się kolejne osoby
Przed Trybunałem stopniowo pojawiają się kolejne osoby © o2.pl

Przypomnijmy: w piątek po południu pojawiła się informacja o zarządzeniu przerwy w czynnościach prezesa TK Bogdana Święczkowskiego i wiceprezesa TK Bartłomieja Sochańskiego. Anna Korwin-Piotrowska została ogłoszona osobą kierującą TK.

W związku z informacją o możliwości wystąpienia zagrożeń dla życia lub zdrowia sędziów i pracowników TK na terenie, ale nie w samym Trybunale, pojawiła się policja. Zgromadzony przed TK tłum próbował siłowo przedostać się na teren TK.

Wybrane dla Ciebie