Była z wnuczkiem pod TK. Usłyszała, że zatrzymano kogoś z nożem
Przed siedzibą Trybunału Konstytucyjnego w Warszawie nadal stoją policjanci, powoli gromadzą się też grupy protestujących z flagami. – Jak podeszliśmy bliżej, to aż złapałam się za głowę. Z jednej strony my: mały za rękę, pies na smyczy, zwykły spacer. A z drugiej: barierki, policja i tłum ludzi – relacjonuje o2.pl pani Anna, która w okolicach TK spacerowała z wnukiem.
Źródło zdjęć: © Mat. własne, o2.pl