Motocyklista zatrzymał się, by zwrócić 34-letniemu kierowcy uwagę na niebezpieczny manewr. Rozmowa przerodziła się w atak. Świadek nagrał zajście, a kierowca usłyszał zarzut. Nie przyznaje się do winy. Zobacz, jak przebiegało zdarzenie.
Do zdarzenia doszło we wrześniu na jednej z dróg w powiecie nowotomyskim. Jak informuje miejscowa policja w oficjalnym komunikacie, kierowca samochodu nagle wykonał manewr skrętu i zawracania. Zaskoczony motocyklista zatrzymał się i podszedł do niego, by zwrócić mu uwagę.
Według ustaleń funkcjonariuszy 34-latek wysiadł z auta i zaatakował mężczyznę.
Mężczyzna wielokrotnie uderzał pokrzywdzonego rękami, kopał go w głowę i tułów - podaje Komenda Powiatowa Policji w Nowym Tomyślu.
Grozi mu więzienie
Motocyklista doznał obrażeń. "Przebieg zdarzenia został jednak zarejestrowany na nagraniu wykonanym przez świadka" - relacjonują mundurowi, prezentując jednocześnie filmik.
Kierowca usłyszał zarzut uszkodzenia ciała w związku z występkiem o charakterze chuligańskim. Zaprzecza, by popełnił zarzucany mu czyn. Grożą mu do dwóch lat więzienia, a o jego odpowiedzialności zdecyduje sąd.
W dziennikarstwie obecny od 2014 roku, do o2.pl dołączył sześć lat później. Magister dziennikarstwa i komunikacji społecznej na Uniwersytecie Mikołaja Kopernika w Toruniu. Nieustannie stara się poszerzać horyzonty - nie jest straszny mu żaden temat. Gdy nie pisze, próbuje się oderwać i odpocząć, uprawiając aktywność fizyczną. A żeby mieć co spalać, lubi podjeść. Miłośnik kebabów i włoskich przysmaków, na czele z pizzą.