Wychowali pięć małych lisów. Leśnicy pokazali nagranie

Pięć młodych lisów, które wiosną trafiły pod opiekę Leśnego Pogotowia, wróciło do natury. Jacek Wąsiński pokazał na Facebooku finał wielomiesięcznej pracy. Najważniejsze było to, by zwierzęta odzyskały samodzielność i nie przyzwyczaiły się do człowieka.

.Wychowali pięć małych lisów. Leśnicy pokazali nagranie
Źródło zdjęć: © Facebook | Leśne Pogotowie
Jakub Artych

Jak poinformował profil Leśne Pogotowie – Jacek Wąsiński, młode lisy trafiły do ośrodka wiosną. Były bezradne i wymagały ręcznego karmienia. Opiekunowie stopniowo przygotowywali je do samodzielnego życia. Kolejnymi etapami były nauka jedzenia, dorastanie w specjalnej wolierze adaptacyjnej oraz ograniczanie kontaktu z człowiekiem.

To ostatnie miało szczególne znaczenie. Dzikie zwierzęta, które mają wrócić do natury, nie powinny przyzwyczajać się do ludzi. Muszą zachować naturalną ostrożność i samodzielnie radzić sobie w środowisku, w którym będą żyły.


WIDEO
Prokuratura uderza w tajemnicę dziennikarską? Zalewski komentuje

Opiekunowie podkreślili, że sukcesem nie jest oswojenie lisa, lecz sytuacja, w której zwierzę unika człowieka. Jak wyjaśnili w opublikowanym wpisie, wypuszczone lisy są już nieufne wobec ludzi. To ważny element przygotowania ich do życia na wolności.

Leśne Pogotowie zwróciło również uwagę na rolę lisów w przyrodzie. Zwierzęta te są naturalnymi drapieżnikami i pomagają regulować liczebność gryzoni, w tym myszy i norników. Ich obecność jest częścią funkcjonowania ekosystemu.

W poście poruszono także problem konfliktów między lisami a hodowcami drobiu. Jak wskazano, odpowiednie zabezpieczenie kurnika i własnego inwentarza może ograniczyć ryzyko takich sytuacji. Dzikie zwierzęta szukają pożywienia tam, gdzie mogą je znaleźć, dlatego właściwa ochrona zwierząt gospodarskich ma duże znaczenie.

Lisy w przyrodzie są niezastąpione – to naturalni sanitariusze lasu i najlepsi sojusznicy w walce z plagami gryzoni na polach. Znamy zarzuty: "ale przecież lisy duszą kury!" Prawda jest prosta: dzikie zwierzę idzie tam, gdzie ma łatwy pokarm. Jeśli hodujemy kury czy kaczki, to my musimy być mądrzejsi od lisa – wystarczy porządny kojec, siatka wkopana w ziemię i zamknięty kurnik na noc. Zabezpieczenie własnego inwentarza rozwiązuje 99 proc. konfliktów – czytamy na Facebooku.

Leśne Pogotowie od lat pomaga dzikim zwierzętom

Leśne Pogotowie w Mikołowie to ośrodek rehabilitacji dzikich zwierząt prowadzony przez Jacka Wąsińskiego. Placówka działa od 1993 r. Trafiają do niej między innymi zwierzęta ranne w wypadkach, osierocone młode oraz osobniki wymagające leczenia i rehabilitacji. Jak informują Lasy Państwowe, przez lata działalności ośrodek przyjął dziesiątki tysięcy zwierząt, a wiele z nich udało się przywrócić naturze.

Wybrane dla Ciebie