Prezydent Ukrainy przyleciał do Dublina, aby uczestniczyć w uroczystości przejęcia przez Irlandię przewodnictwa w Radzie UE. Jak podaje PAP, Zełenski podkreślił, że Rosja nie działa w dobrej wierze i nie zakończy wojny tylko dlatego, że ktoś ją o to poprosi.
Najpotężniejsi przywódcy świata, w tym prezydent Stanów Zjednoczonych powiedzieli Rosji, że ta wojna musi się skończyć. Jednak Putin chce dalej walczyć. Dlatego trzeba uniemożliwić mu kontynuowanie tej wojny - stwierdził Zełenski.
W dalszej części wystąpienia prezydent Ukrainy wskazał, że jego kraj próbuje powstrzymywać Rosję kontynuując dalekosiężne ataki, m.in. na rosyjskie obiekty wojskowe i naftowe.
Apel prezydenta Ukrainy
Zełenski zaapelował ponadto o poparcie kolejnego pakietu sankcji wobec Rosji (obecnie trwają negocjacje nad 21. pakietem).
Są one potrzebne przeciwko rosyjskiej "flocie cieni" oraz przeciwko wielu narzędziom, na których Putin wciąż polega, aby podtrzymywać wojnę – podkreślił prezydent Ukrainy, dodając, że sankcje powinny uderzyć także w europejskie firmy pracujące na rzecz Rosji.
"W Europie istnieją przedsiębiorstwa, które są własnością lub są de facto kontrolowane przez Rosję i rosyjskich oligarchów i które wciąż dostarczają agresorowi niezbędne materiały" — podkreślił prezydent Ukrainy. Zwrócił uwagę na eksport z Irlandii aluminy, czyli tlenku glinu, wykorzystywanego przy produkcji uzbrojenia; surowiec ten nie znalazł się jednak w propozycji 21. pakietu sankcji.
Zełenski wyraził też wdzięczność europejskim przywódcom za otwarcie pierwszego klastra negocjacyjnego w rozmowach akcesyjnych z Ukrainą. Jak czytamy w relacji PAP, polityk ocenił, że takie decyzje podnoszą morale Ukraińców i dodają im motywacji; wyraził też nadzieję na szybkie otwarcie kolejnych pięciu klastrów.
Irlandia zadeklarowała wolę przyspieszenia procesu i chciałaby uruchomić brakujące klastry jeszcze w lipcu. Jednak, według źródeł unijnych cytowanych przez PAP, takie tempo blokują Węgry, które sprzeciwiają się przyspieszeniu negocjacji.