Zmarł po interwencji. Nagranie obiegło sieć. Policja podaje szczegóły

Na Kanale Sto ukazało się nagranie z interwencji policji z 21 maja tego roku w Maciejowej na obrzeżach Jeleniej Góry. Mężczyzna, którego zatrzymali mundurowi, zmarł w szpitalu. Podinsp. Edyta Bagrowska przekazała o2.pl, że prokuratura nie dopatrzyła się żadnej winy funkcjonariuszy w tej sprawie.

Policja z Jeleniej Góry zabrała głos ws. nagraniaPolicja z Jeleniej Góry zabrała głos ws. nagrania
Źródło zdjęć: © Facebook, Policja | Kanał Sto
Rafał Strzelec

Kanał Sto opublikował nagranie z interwencji policjantów na ul. Wrocławskiej w Maciejowej – to część Jeleniej Góry. Zdarzenie miało miejsce 21 maja tego roku. Według relacji Kanału Sto mężczyzna zadzwonił "przerażony do swojej dziewczyny" i poinformował ją, że "spotkał osoby, z którymi był skłócony i chyba dosypano mu coś do drinka". Bo zaczął się dziwnie czuć.

Potem, wedle tej samej narracji, zaczął uciekać i znalazł się na posesji, której właściciel wezwał policję. "Na miejsce przybywa załoga, która wykonuje czynności zapisane na prezentowanym filmie. Czy ktoś z Was więc coś więcej o tej sprawie? Mężczyzna zmarł" – czytamy w poście.

Nagranie z Jeleniej Góry. Znamy finał sprawy

Podinsp. Edyta Bagrowska przekazała o2.pl, że taka interwencja rzeczywiście miała miejsce. Mundurowi byli zresztą dwukrotnie wzywani do tego samego mężczyzny.

– Nagranie przedstawia jedynie fragment interwencji dotyczącej zdarzenia z 21 maja 2026 r. – podkreśla na początku rzeczniczka policji. – Pierwsze zgłoszenie wpłynęło o godzinie 16:45. Wynikało z niego, że przy ulicy Wrocławskiej, w pobliżu jednego z dyskontów spożywczych, biega środkiem jezdni boso silnie pobudzony mężczyzna. Rzucał on przedmiotami i wchodził pod nadjeżdżające samochody, stwarzając zagrożenie dla siebie oraz innych. Został ujęty przez przechodniów, jednak zdołał im uciec – opisuje rzeczniczka policji.

Gdy policjanci byli w drodze na miejsce zgłoszenia, ten sam mężczyzna wszedł wprost na jezdnię przed nadjeżdżający radiowóz. Machał rękami, w związku z czym funkcjonariusze zatrzymali się i podjęli próbę nawiązania z nim kontaktu.

– Mężczyzna nie reagował na polecenia, był zupełnie niekontaktowy i zachowywał się w sposób chaotyczny. Odwrócił się i kontynuował marsz środkiem drogi. Aby zapewnić mu bezpieczeństwo na ruchliwej ulicy, jeden z policjantów wysiadł z pojazdu i ruszył za nim. Pobudzony mężczyzna zachowywał się nieracjonalnie – nagle odwrócił się i próbował zaatakować funkcjonariusza. Został szybko obezwładniony i sprowadzony z jezdni. Ze względu na jego stan zdrowia oraz zachowanie na miejsce wezwano zespół ratownictwa medycznego, który przewiózł go do szpitala – przekazała nam rzeczniczka policji.

To jednak nie był koniec sprawy. Policjanci dostali zgłoszenie na SOR dotyczące agresywnego pacjenta. Było to tego samego dnia o godz. 17.15.

– Według przekazanych informacji mężczyzna znajdował się pod wpływem środków psychoaktywnych i w trakcie napadu agresji uszkodził sprzęt medyczny. Na miejscu funkcjonariusze ustalili, że personel medyczny opanował już sytuację. Interwencja dotyczyła tego samego mężczyzny, który został tam przewieziony wcześniej. Mężczyzna pozostał w szpitalu pod opieką personelu medycznego. Niestety, następnego dnia – 22 maja – około godziny 9:20 otrzymaliśmy informację o jego zgonie – mówi podinsp. Edyta Bagrowska.

Screen z nagrania
Screen z nagrania © Facebook | Kanał Sto

Sprawie śmierci mężczyzny przyjrzała się prokuratura. – W związku z jego śmiercią zostało wszczęte śledztwo prokuratury w sprawie nieumyślnego spowodowania śmierci. Zostało przeprowadzone postępowanie, zebrano niezbędne materiały. Zrobiono wszystko, co niezbędne, aby wyjaśnić okoliczności jego śmierci. Postępowanie zostało umorzone 21 lipca z powodu braku cech przestępstwa. Nie ma tam absolutnie żadnej informacji, żeby policjanci przyczynili się w jakikolwiek sposób do zgonu tego mężczyzny – mówi o2.pl Edyta Bagrowska.

Próbowaliśmy zapytać, jaka była bezpośrednia przyczyna zgonu, jednak policja nie może mówić o przyczynie śmierci mężczyzny.

Wybrane dla Ciebie