Korzeń zamiast ziarna, zero kofeiny, a w jej miejsce porcja błonnika, którego jelita potrzebują każdego dnia. Napar z prażonej cykorii łagodzi wieczorne pobudzenie i nie podbija cukru we krwi, a z tej gorszej strony, u wrażliwych osób wywołuje wzdęcia. Warto poznać, dla kogo jest dobrą alternatywą dla tradycyjnej kawy, a kto powinien obejść się smakiem.
Kawa z cykorii coraz częściej zastępuje tradycyjną kawę, ponieważ moda na ograniczenie kofeiny jest coraz większa. Ta alternatywa nie ma w sobie żadnych pobudzających substancji, a w składzie oferuje inulinę, czyli prebiotyczny błonnik odżywiający jelita. Warto poznać jej pochodzenie, wartości, korzyści oraz ograniczenia, zanim na dobre zagości w naszym życiu.
Korzeń zamiast ziarna
Cykoria podróżnik to roślina spokrewniona z sałatą oraz mniszkiem, a napój wytwarza się z jej grubego korzenia, a nie z liści. Korzeń najpierw się suszy, potem praży w wysokiej temperaturze i mieli na miał podobny do kawy mielonej. Prażenie nadaje mu ciemną barwę oraz karmelowy zapach, bo cukry zawarte w korzeniu pod wpływem ciepła zmieniają się w aromatyczne związki. Napój ten pito masowo w czasie wojen oraz kryzysów, gdy prawdziwa kawa była droga lub niedostępna. W sklepach można znaleźć dwie wersje. Czysta cykoria składa się wyłącznie z prażonego korzenia, a mieszanki zbożowe łączą ją z żytem, jęczmieniem lub burakiem, przez co smak staje się łagodniejszy, ale wartość samej cykorii jest mniejsza.
Największa różnica między tym naparem a zwykłą kawą polega na braku kofeiny, a kofeina to substancja pobudzająca układ nerwowy. Filiżanka klasycznej kawy zawiera od 80 do 120 miligramów kofeiny, a korzeń cykorii nie ma jej wcale. Dla osób wrażliwych na pobudzenie to łagodniejsza opcja bez obaw o kołatanie serca i nerwowość. Kofeina wypita po południu jest w stanie zostać w organizmie nawet 6 godzin i utrudniać zasypianie. Napar z cykorii można wypić nawet wieczorem, bo nie ma on wpływu na sen. Skorzystają też osoby z nadciśnieniem oraz kobiety w ciąży, które muszą pilnować ilości wypijanej kofeiny. Należy pamiętać, że napój nie doda energii ani nie rozbudzi rano, więc pod tym kątem nie zastąpi kubka mocnej kawy przed pracą.
Korzeń cykorii to jedno z najpotężniejszych naturalnych źródeł inuliny, czyli rozpuszczalnego błonnika, którego organizm nie trawi w żołądku, ale to akurat duży plus. W zamian za to inulina przedostaje się w całości do jelita grubego i staje się pożywieniem dla korzystnych bakterii, głównie z rodzaju Bifidobacterium. Bakterie te fermentują błonnik, a w tym przypadku inulinę i produkują z niej krótkołańcuchowe kwasy tłuszczowe, które odżywiają komórki jelita oraz wzmacniają jego szczelność. Suszony korzeń zawiera nawet do 60 procent inuliny, choć w gotowym naparze jej ilość jest mniejsza. Regularne picie wspomaga równowagę mikroflory oraz poprawia rytm wypróżnień. Inulina działa też łagodnie przeczyszczająco, więc przydaje się osobom z leniwymi jelitami. Najlepiej zaczynać od małych porcji, bo jelita muszą przyzwyczaić się do większej ilości błonnika. To samo dotyczy warzyw, strączków i pełnych ziaren.
Łagodniejszy skok cukru
Inulina zawarta w napoju nie podnosi poziomu cukru we krwi, bo organizm nie rozkłada jej do glukozy. To odróżnia ten napar od wszelakich słodzonych napojów. Co więcej, ten rodzaj błonnika ma szansę delikatnie spowolnić tempo, w jakim cukier z posiłku przenika do krwi. Osoby dbające o stabilny poziom cukru chętnie odstawiają kawę z mlekiem oraz cukrem na rzecz naparu z cykorii, z tego względu, że nie potrzebuje on dodatków łagodzących gorycz. Trzeba jasno powiedzieć, że napój nie leczy cukrzycy i nadciśnienia ani nie zastępuje leków. Jest jedynie łagodniejszym zamiennikiem dla osób, które chcą ograniczyć słodkie dodatki dodawane do kawy i herbaty.
Mało kalorii i odrobina składników
Napar z cykorii jest niskokaloryczny, bo filiżanka bez dodatków ma zaledwie kilka kalorii. Wartość ta rośnie dopiero po dolaniu mleka lub dosypaniu cukru. Suszony korzeń zawiera trochę potasu, który dba o pracę mięśni i reguluje ciśnienie, a także posiada niewielkie ilości wapnia, fosforu oraz żelaza. W gotowym naparze minerałów jest mało, bo do kubka przechodzi tylko część związków rozpuszczonych w wodzie. Podczas prażenia korzenia wytwarzają się związki z działaniem przeciwutleniającym, które chronią komórki przed uszkodzeniami. Nie należy widzieć w tym naparze źródła witamin, bo pod tym względem nie jest zbyt mocny. Jego siła znajduje się w błonniku oraz w braku kofeiny, a nie w gęstości odżywczej. To napój lekki, dobry do picia bez wyrzutów sumienia w trakcie odchudzania.
Napar z cykorii ma smak ziemisty, lekko gorzki i karmelowo-słodkawy, dlatego przypomina kawę, ale bez jej kwasowości. Właśnie ta łagodna słodycz powoduje, że wiele osób pije go bez cukru. Standardowa proporcja to jedna łyżeczka proszku na filiżankę wrzątku. Można go zalać jak kawę rozpuszczalną albo przy większych możliwościach czasowych krótko zagotować, bo gotowanie wydobywa głębszy, mocniejszy aromat. Napój dobrze łączy się z mlekiem roślinnym, a najbardziej z owsianym oraz migdałowym, ponieważ oba te warianty podkreślają jego orzechowy kunszt. Jeśli ktoś lubi mocniejszy smak, to można dosypać więcej proszku lub wydłużyć czas parzenia. Ciekawostką jest to, że cykorię często dodaje się do zwykłej kawy, aby złagodzić jej gorycz oraz obniżyć zawartość kofeiny w kubku.
Wzdęcia i przeciwwskazania
Inulina, która, jak już wiemy, odżywia jelita, przy nadmiarze przekłada się na wzdęcia, gazy i uczucie ciężkości. Bakterie fermentują błonnik i produkują gaz, dlatego zbyt duża porcja przyczynia się do dużych boleści. Osoby z zespołem jelita drażliwego powinny zachować ostrożność, bo inulina należy do grupy FODMAP, czyli do cukrów pogłębiających objawy tej dolegliwości. Uważać muszą też alergicy uczuleni na rośliny astrowate, do których należą rumianek, nagietek i ambrozja. U nich cykoria wywołuje reakcję krzyżową. W ciąży warto skonsultować regularne picie z lekarzem, bo brakuje solidnych badań nad bezpieczeństwem tego naparu. Reszta osób może pić ten napój spokojnie, ale jego ilość należy dostosować do własnych możliwości jelitowych.
Kawa z cykorii najbardziej przydaje się osobom, które chcą odstawić kofeinę i zadbać o jelita bez rezygnacji z przyjemnej części dnia. Nie doładuje energią ani nie zastąpi mocnej kawy przed pracą, ale za to wprowadzi porcję prebiotycznego błonnika i nie zakłóci snu. Jeśli wcześniej nie miało się z nią do czynienia, to warto zacząć od mniejszych porcji i obserwować reakcję organizmu.
BLISKO LUDZI
Newsletter portalu o2.pl, co tydzień, prosto na Twoją skrzynkę.
Najważniejsze informacje przeplatane rozrywką i pozytywnymi newsami. W każdy wtorek, za darmo. Zapisz się i nie przegap!