Trump przesadził? Zarzucają mu kapitulację i "poddanie się Putinowi"

Politycy Demokratów i Republikanów skrytykowali decyzję Donalda Trumpa o niewprowadzaniu nowych sankcji i ceł wobec Rosji. Jak podała PAP, kongresmeni zarzucili prezydentowi USA kapitulację przed Kremlem oraz osłabianie wsparcia dla Ukrainy. Przytoczono ich wypowiedzi.

Trump odpuścił Rosji. Kongresmeni mówią o zdradzie UkrainyTrump odpuścił Rosji. Kongresmeni mówią o zdradzie Ukrainy (na zdj. D. Trump, W. Putin)
Źródło zdjęć: © Getty Images
Kacper Kulpicki

Decyzję prezydenta potępili przedstawiciele obu partii. Wśród Republikanów krytyka wyszła dotąd głównie od senatorów i kongresmenów, którzy wkrótce opuszczą Kongres. Politycy przypomnieli, że ustawa sankcyjna im. Lindseya Grahama uzyskała w Senacie szerokie poparcie – przyjęto ją stosunkiem głosów 86-11.

John Cornyn ocenił, że Lindsey Graham byłby działaniami prezydenta "zbulwersowany". Z kolei Don Bacon stwierdził, że Trump "przedłuża wojnę, a nie ją kończy". Senator Thom Tillis nazwał decyzję administracji "nieodpowiedzialnością" i zarzucił jej kapitulację przed rosyjskim przywódcą.

Nieodpowiedzialność to za mało powiedziane. Czego prezydent i jego doradcy nie rozumieją w egzekwowaniu prawa uchwalonego przez Senat? – napisał na portalu X senator Thom Tillis.

Polityk dodał, że kapitulacja przed rosyjskim przywódcą jest niedopuszczalna, ponieważ Rosja prowadzi wojnę przeciwko Ukrainie. Działania Trumpa skrytykowali również Demokraci.

Kongresmen Don Beyer, który głosował przeciwko ustawie, uznał, że przewidywał możliwość odstąpienia Trumpa od nowych sankcji. Jego zdaniem prezydent USA może wykorzystywać przyznane mu uprawnienia do arbitralnego nakładania ceł.

To ostatnie poddanie się Trumpa Putinowi po raz kolejny zdradza naszych ukraińskich partnerów i przeczy wyraźnemu zamiarowi Kongresu w kwestii ustawodawstwa mającego na celu ukaranie Rosji za jej nielegalną wojnę agresywną – cytuje PAP.

Dodał, że Trump może w każdej chwili wprowadzić nowe taryfy, ale nie musi wykorzystać ich do zwiększenia presji na Rosję. Kongres "musi naprawić to wadliwe prawo", aby powstrzymać prezydenta".

Podobne stanowisko zajęli senatorowie Jeanne Shaheen i Richard Blumenthal. Drugi z nich nazwał Trumpa "tchórzem" i ocenił, że prezydent opowiedział się po stronie Rosji. Podkreślił, że jego działania "nie mają nic wspólnego z amerykańskim bezpieczeństwem narodowym".

Kontrowersyjna decyzja Trumpa. O co chodzi?

Donald Trump wydał w piątek (16 października) rozporządzenie zawieszające stosowanie rosyjskich sankcji i ceł przewidzianych przez Kongres. Skorzystał z przepisów, które pozwalają mu odstąpić od tych środków po powołaniu się na interes narodowy i przedstawieniu uzasadnienia Kongresowi.

W rezultacie nie wprowadzono dotąd nowych restrykcji ani taryf. Obowiązujące wcześniej sankcje pozostały jednak w mocy. Polityk polecił także monitorować zakupy rosyjskich węglowodorów pod kątem ewentualnego zastosowania ceł w przyszłości.

Ustawa pozwala prezydentowi na nałożenie taryf sięgających 100 proc. na towary z państw, które należą do pięciu największych importerów rosyjskiej ropy i gazu, a także z krajów pomagających omijać sankcje dotyczące rosyjskich węglowodorów.

Decyzja zapadła po ogłoszeniu porozumienia z Rosją, na mocy którego do kwietnia zawieszono sankcje dotyczące handlu i transportu rosyjskiego oleju napędowego. Prezydent uzasadniał ten krok potrzebą obniżenia cen paliwa na światowych rynkach.

Wybrane dla Ciebie