Filmik, który zamieszczono w mediach społecznościowych, w momencie publikacji naszego artykułu miał już 21 tysięcy wyświetleń. Nie wiadomo dokładnie, gdzie rozegrała się cała sytuacja. Znana jest tylko data.
Mistrz wyprzedzania w BMW – 1.10.2026 – brzmiał opis do wideo, które opublikował "Stop Cham".
Tak wyprzedzał. Nagrała go kamerka. "Mistrz"
Na nagraniu widzimy, jak kierowca BMW rozpoczyna manewr wyprzedzania, wjeżdżając na przeciwległy pas. Chwilę później zauważa nadjeżdżający z naprzeciwka samochód, dlatego nagle odbija w stronę zatoczki, aby uniknąć czołowego zderzenia.
Wygląda na to, że kierowca BMW źle ocenił odległość i nie miał wystarczająco dużo miejsca, by bezpiecznie zakończyć manewr.
Pod wideo nie zabrakło komentarzy od internautów. Zamieszczamy tylko wybrane z nich.
Widać słońce razi mocno, kierowca uniknął zderzenia. Ale jak zwykle prawilni kierowcy już wyleją wiadro pomyj i hejtu – twierdził jeden mężczyzna.
Ciągle będę twierdził, że BMW to stan umysłu. Tylko trzeba popatrzeć, co te "pajace" wyprawiają – pisał następny.
Zjechał na pobocze, a mógł go zabić – dodawał inny.
Celem profilu "STOP CHAM" – jak sam wskazuje – jest piętnowanie łamania przepisów ruchu drogowego, a także pokazywanie niebezpiecznych sytuacji na polskich drogach. Posiada konto na Facebooku (430 tys. obserwujących) oraz kanał na YouTube (592 tys. subskrybentów).