Anna Lewandowska szczerze o przeprowadzce do USA. "Finanse to nie wszystko"

Anana Lewandowska przyznała, że zmiana kontynentu wiązała się ze stresem, a szczególnie ważne było dla niej samopoczucie córek. W wywiadzie dla WP SportoweFakty opowiedziała, jak dziewczynki odnalazły się w nowej rzeczywistości i dlaczego nawet finansowy komfort nie rozwiązuje wszystkich problemów.

Anna Lewandowska zabrała głos ws. przeprowadzki do USA.Anna Lewandowska zabrała głos ws. przeprowadzki do USA.
Źródło zdjęć: © Instagram | @annalewandowska
Karol Osiński

Decyzja o wyjeździe do Stanów Zjednoczonych była związana z karierą Roberta Lewandowskiego. Dla jego żony oznaczała jednak konieczność opuszczenia Barcelony, w której zdążyła zbudować swoje życie i poczuć się jak u siebie.

Anna Lewandowska o przeprowadzce. Nie wszystko było łatwe

W rozmowie z WP SportoweFakty Anna Lewandowska przyznała, że trudno jej pogodzić się z kolejną zmianą miejsca zamieszkania. Zwróciła uwagę, że z wiekiem coraz bardziej docenia się stabilizację, a częste przeprowadzki stają się coraz większym wyzwaniem.

Im się jest starszym, tym bardziej chce się mieć swoje miejsce na ziemi. A my przeprowadzamy się od 17. roku życia. Nie da się jednak od tego uciec. Kariera Roberta nadal determinuje nasze wybory. Liczymy się z tym i staramy się dostrzegać przede wszystkim plusy - wyznała.

Lewandowska odniosła się również do reakcji na jej wcześniejszy wpis w mediach społecznościowych, w którym otwarcie opowiedziała o obawach związanych z wyjazdem. Jak przyznała, publikacja była spontaniczna, a jej celem było podzielenie się własnymi emocjami.

"Żadne pieniądze nie chronią cię przed uczuciem lęku"

Osobiste wyznanie Lewandowskiej wywołało dyskusję w internecie. Część osób okazała jej wsparcie, inni zwracali uwagę na finansowe możliwości rodziny i przekonywali, że zamożnym łatwiej radzić sobie ze zmianami.

Sportsmenka przyznała, że po publikacji zastanawiała się, czy dobrze zrobiła, jednak wpis pozwolił rozpocząć rozmowę o emocjach, które dotyczą także osób znanych i odnoszących sukcesy.

Pewnie poniekąd tak, natomiast finanse to nie wszystko. Każdy z nas ma własne emocje. Żadne pieniądze nie chronią cię przed uczuciem lęku, gdy zmienia się całe twoje życie. Gdy opuszczasz miejsce, w którym sporo zbudowałeś i czułeś się szczęśliwy - powiedziała w rozmowie z WP SportoweFakty.

Lewandowska podkreśliła również, że rozmawia z mężem o swoich uczuciach i obawach. Robert wiedział, jak przeżywała przeprowadzkę, choć nie wiedział, że zdecyduje się opisać swoje emocje w mediach społecznościowych.

Jak Klara i Laura radzą sobie w Chicago?

Dużą częścią przeprowadzki była zmiana codzienności ich córek. Jak przyznała Lewandowska, dziewczynki początkowo miały wiele pytań, a starsza Klara mocniej przeżywała perspektywę wyjazdu.

Klara jest starsza, więcej rozumie i mocniej przeżywała całą sytuację. Jest emocjonalnym dzieckiem, bardzo bała się jechać. Ma już swoje przyjaciółki, z którymi utrzymuje teraz kontakt telefoniczny - opowiedziała.

W adaptacji pomogło przygotowanie ze strony szkoły oraz obecność dzieci przyjaciół rodziny, którzy również przeprowadzili się do Stanów Zjednoczonych. Młodsza Laura rozpoczęła naukę w szkole w Chicago. Na razie nie ma tam jeszcze ulubionej koleżanki.

Lewandowska nie ukrywa, że jako mama przeżywa takie sytuacje, ale jednocześnie rozumie, że dzieci potrzebują czasu, by odnaleźć się w nowym środowisku. Jej zdaniem obie córki dobrze sobie radzą i stopniowo przyzwyczajają się do nowego życia.

Rodzina zaczęła też poznawać lokalne zwyczaje. Jak zdradziła sportsmenka, dziewczynki miały już okazję po raz pierwszy wybrać się na mecz baseballowy, który bardzo im się spodobał.

Pink Party Pudelka już niebawem! © WP
Wybrane dla Ciebie