Skandaliczne zachowanie Rosjanina. Najpierw kłamstwo, a potem to!

Rosjanin Aleksiej Wojewoda dopuścił się skandalicznego zachowania. Mistrz siłowania na rękę poleciał do Dubaju, gdzie odbył kolejny pojedynek. Wcześniej jednak przeprowadzono w nim wywiad, w którym ten zdecydował się kłamać. I gdyby tego było mało, to w dodatku rywalizował pod swoją flagą i w barwach narodowych.

Na zdjęciu: Aleksiej WojewodaNa zdjęciu: Aleksiej Wojewoda
Źródło zdjęć: © YouTube | CoreSports

43-latek to były bobsleista, który w tej dyscyplinie sportu odnosił spore sukcesy. W 2006 roku podczas igrzysk olimpijskich we włoskim Turynie sięgnął po srebrny medal, a cztery lata później zgarnął brąz w kanadyjskim Vancouver.

Przełomowe dla niego były igrzyska olimpijskie w swoim kraju, które odbyły się w Soczi. W 2014 roku Aleksiej Wojewoda dwukrotnie świętował złoty medal, zdobyty właśnie na tej imprezie. Jednak okazało się, że zarówno on, jak i jego kolega z drużyny Aleksander Zubkow zostali przyłapani na dopingu. Z tego powodu zostali zdyskwalifikowani, wobec czego stracili cenne krążki.

Obecnie Rosjanin jest mistrzem siłowania na rękę. Z tego powodu poleciał do Arabii Saudyjskiej, a konkretnie Dubaju. Wszystko po to, by odbyć kolejny pojedynek. Wcześniej miał miejsce wywiad, w którym Wojewoda skłamał.

Dalsza część artykułu pod materiałem wideo

Gol sezonu?! To co zrobił można oglądać godzinami [WIDEO]

- Nazywam się Aleksiej Wojewoda, pochodzę z Rosji. Mistrz świata w bobslejach, mistrz świata w siłowaniu się na rękę i mistrz olimpijski - powiedział przed walką Rosjanin.

A tymczasem 43-latek od grudnia 2017 roku nie ma prawa tytułować się mistrzem olimpijskim, bo Międzynarodowy Komitet Olimpijski (MKOl) odebrał mu oba złote krążki zdobyte w Soczi. Może więc jedynie nazywa się srebrnym i brązowym medalistą.

Gdyby tego było mało, to Wojewoda nie miał żadnych problemów, by rywalizować pod swoją flagą i w barwach narodowych. Nie dość, że udał się do Dubaju w czapce Rosji, to miał także ściągacz, na którym widniała flaga jego ojczyzny.

Pojedynek z 26-krotnym mistrzem świata Amerykaninem Johnem Brzenkiem zakończył się nie po jego myśli. Rosjanin przegrał 2:4 i podkreślił, że mało prawdopodobne jest, by kontynuował swoje występy.

Źródło artykułu: o2pl
Wybrane dla Ciebie
Wyniki Lotto 16.02.2026 – losowania Multi Multi, Ekstra Pensja, Ekstra Premia, Mini Lotto, Kaskada
Wyniki Lotto 16.02.2026 – losowania Multi Multi, Ekstra Pensja, Ekstra Premia, Mini Lotto, Kaskada
Polka w kadrze Australii na igrzyskach. "Może nie mam polskiego orła na piersi"
Polka w kadrze Australii na igrzyskach. "Może nie mam polskiego orła na piersi"
Warszawa. Wandale zniszczyli pociąg metra. Wszystko się nagrało
Warszawa. Wandale zniszczyli pociąg metra. Wszystko się nagrało
Zaginęła Patrycja. Ruszyły poszukiwania 12-latki
Zaginęła Patrycja. Ruszyły poszukiwania 12-latki
Nie żyje najstarszy strażak OSP. Miał 101 lat
Nie żyje najstarszy strażak OSP. Miał 101 lat
Pomagała w przeprowadzce. Nagle zajrzała do kieszeni
Pomagała w przeprowadzce. Nagle zajrzała do kieszeni
Zniknęły napiwki w lokalu. Tajemnica rozwiązana
Zniknęły napiwki w lokalu. Tajemnica rozwiązana
Bójka 14-latek przed galerią handlową. Tak zareagowali świadkowie
Bójka 14-latek przed galerią handlową. Tak zareagowali świadkowie
Jest akt oskarżenia. Miał planować zamach na koncercie Taylor Swift
Jest akt oskarżenia. Miał planować zamach na koncercie Taylor Swift
Koszmarna śmierć Polaka. Zginął na budowie
Koszmarna śmierć Polaka. Zginął na budowie
Rosja mobilizuje armię. Czeka specjalne zadanie
Rosja mobilizuje armię. Czeka specjalne zadanie
Atak terrorystyczny w Rosji. Tego chce prokuratura
Atak terrorystyczny w Rosji. Tego chce prokuratura