Pojechał na Hawaje na urodziny córki. Doszło do tragedii
Dramat w raju. 65-letni turysta, który wyjechał na Hawaje, by świętować urodziny córki, zginął po upadku z hawajskiego szlaku. "To nie są urodziny, które planowała córka i jest ona absolutnie załamana" - donoszą lokalne media.