Męczył go wizerunek miłego chłopca. "Słyszałem, że płacą mi za to"
Mateusz Damięcki dwa lata temu dzięki udziałowi w filmie "Furioza" i roli wytatuowanego kibola mógł zaprezentować się widzom z kompletnie innej strony, niż zazwyczaj. W rozmowie z nami aktor przyznaje, że rola była dla niego bardzo ważna, bo mógł zerwać ze swoim dotychczasowym wizerunkiem. Zobaczcie nasz materiał wideo.