Twórca Amber Gold przed komisją. "Nic Polakom do zwrócenia nie mam"

Marcin P. trafił z aresztu do sądu w Gdańsku. Tam stanął przed sejmową komisją śledczą, która wyjaśnia aferę Amber Gold. W jednej z wypowiedzi zaskakująco stwierdził, że nic nie jest winien Polakom.

Obraz
Źródło zdjęć: © PAP | Tomasz Gzell

*Przesłuchanie nie zaczęło się zbyt obiecująco. *Marcin P. od razu stwierdził, że na większość pytań nie będzie odpowiadać. Działalność swojej spółki nazwał zorganizowaną, klarowną, jasną i przejrzystą. Twierdzi, że nie była to piramida finansowa.

Proszę nie nazywać Amber Gold piramidą finansową. Żaden wyrok nie zapadł. Proszę się ograniczać z takimi tekstami. W systemie polskim nie ma czegoś takiego jak piramida finansowa.

Marcin P. nie uważa, żeby był pokrzywdzonym Polakom cokolwiek winien.

Nic Polakom do zwrócenia nie mam. Kompletnie nic.

Oskarżony wypowiedział się też w sprawie zatrudnienia Michała Tuska. Syn premiera pracował w liniach OLT Express, które były powiązane z Marcinem P.:

Mi na rękę nie było zatrudnianie Michała Tuska. Bo to był syn premiera. Nie chciałem, żeby polityka mieszała się z działalnością spółek.

Na pytanie o to, kto powiedział mu o nalocie ABW, nie było konkretnej odpowiedzi.

Dostałem SMS z nieznanego numeru. Był tam komentarz, że mam uciekać. Nie planowałem ucieczki, to nie wchodziło w grę.

*Sprawa Amber Gold trwa od 2012 roku. *Przez ten czas ABW razem z prokuraturą przesłuchało prawie 20 tys. świadków. Akta sprawy mają już ponad 16 tys. tomów. Marcinowi P. oraz jego żonie Katarzynie za gromadzenie pieniędzy klientów parabanku grozi teraz po 15 lat więzienia.

Widziałeś lub słyszałeś coś ciekawego? Poinformuj nas, nakręć film, zrób zdjęcie i wyślij na redakcjao2@grupawp.pl.

Wybrane dla Ciebie
Tragedia na Podkarpaciu. Zginął ceniony lekarz
Tragedia na Podkarpaciu. Zginął ceniony lekarz
Tragedia w Warszawie. Ciało kobiety w toalecie w KFC
Tragedia w Warszawie. Ciało kobiety w toalecie w KFC
Kontrowersyjna kartka na cmentarzu. Pokazano twarz i padły oskarżenia
Kontrowersyjna kartka na cmentarzu. Pokazano twarz i padły oskarżenia
Zniknęła z Polski. Odkrycie w Mińsku. Piszą o mieszkaniach
Zniknęła z Polski. Odkrycie w Mińsku. Piszą o mieszkaniach
Wyszła przed dom. Dojrzała je na polu. "Dziesiątki białych punktów"
Wyszła przed dom. Dojrzała je na polu. "Dziesiątki białych punktów"
"Nic piękniejszego nie zobaczycie". Pokazali nagranie z polskiej plaży
"Nic piękniejszego nie zobaczycie". Pokazali nagranie z polskiej plaży
Wars nie oddaje kaucji. Pasażerowie grzmią. Reakcja ministerstwa
Wars nie oddaje kaucji. Pasażerowie grzmią. Reakcja ministerstwa
Leśnicy przepraszają. To stało się w Wielkanoc. "Gołym okiem nie widać"
Leśnicy przepraszają. To stało się w Wielkanoc. "Gołym okiem nie widać"
Nie żyje dr Cecylia Iwaniszewska. "Od blisko 100 lat patrzyła w gwiazdy"
Nie żyje dr Cecylia Iwaniszewska. "Od blisko 100 lat patrzyła w gwiazdy"
Wybory na Węgrzech. Ksiądz zabrał głos. Tak mówił o Orbanie
Wybory na Węgrzech. Ksiądz zabrał głos. Tak mówił o Orbanie
Pokerowa zagrywka Chin? Na ten kryzys były gotowe od dawna
Pokerowa zagrywka Chin? Na ten kryzys były gotowe od dawna
Zginęły w Odessie. Służby odnalazły ciała 30-letniej matki i 2-letniej córki
Zginęły w Odessie. Służby odnalazły ciała 30-letniej matki i 2-letniej córki