Zginęły w Odessie. Służby odnalazły ciała 30-letniej matki i 2-letniej córki
W nocy z 5 na 6 kwietnia Rosjanie zaatakowali z powietrza osiedla mieszkaniowe w Odessie, na południu Ukrainy. Zginęły co najmniej trzy osoby - 53-letnia kobieta, a także 30-letnia matka i jej 2-letnia córka. Anton Heraszczenko, były wiceminister spraw wewnętrznych Ukrainy, opublikował w sieci zdjęcie ofiar.
Anton Heraszczenko, ukraiński polityk, poinformował w mediach społecznościowych, że w rosyjskim ataku na budynek mieszkaniowy w Odessie na południu Ukrainy zginęła młoda matka oraz jej 2-letnia córka.
Rosja zabiła dziś w Odessie tę matkę i jej córeczkę. Podobno ojciec jest w szpitalu, lekarze walczą o jego życie. Najszczersze kondolencje - napisał Heraszczenko na platformie X, publikując zdjęcie ofiar.
W rosyjskim ataku zginęła również 53-letnia kobieta. 16 osób zostało rannych (wcześniej informowano o 10 rannych, niestety tragiczny bilans wzrósł), w tym kobieta w ciąży i dwoje dzieci: 7-miesięczny chłopiec i 2-letnia dziewczynka.
"Ranni odnieśli rany od odłamków, oparzenia i zatrucie dymem. Niektóre osoby są w ciężkim stanie. Rosjanie zaatakowali budynki mieszkalne, infrastrukturę i budynki administracyjne. Uszkodzone zostało przedszkole" - relacjonuje ukraiński polityk na platformie X.
Wcześniej szef obwodowej administracji wojskowej Serhij Łysak przekazał na Telegramie, że minionej nocy Rosjanie zaatakowali osiedla mieszkaniowe w kilku dzielnicach Odessy.
"W jednej z dzielnic trafiony został wieżowiec. Poważne uszkodzenia od piątego do trzeciego piętra. Ludzie mogą być uwięzieni pod gruzami" - informował Łysak. Bomby spadły również na domy jednorodzinne.
"W następstwie ataku wroga przeprowadzonego wczoraj (w niedzielę - PAP) wieczorem z przykrością informujemy o trzech ofiarach śmiertelnych, w tym dziecku" – potwierdził Łysak na Telegramie.
Ukraińskie siły powietrzne ostrzegały przed rosyjskimi atakami dronów w regionie.