Ukradła tysiące naklejek. Chciała zdobyć Gang Słodziaków

Zatrzymana pracownica sklepu tłumaczyła, że chciała podarować maskotki swoim dzieciom. Śledczy mają inne przypuszczenia.

Obraz
Źródło zdjęć: © WP.PL
Dagmara Smykla-Jakubiak

Mundurowi znaleźli dwie rolki naklejek. Z dyżurnym Komisariatu Policji w Zielonkach skontaktowała się ochrona jednego z miejscowych dyskontów. Poinformowała, że w rzeczach osobistych jednej z pracownic odkryto 4 tys. naklejek, które można wymieniać na pluszaki.

Kobieta ponoć chciała "sprawić przyjemność swoim dzieciom". Policja jednak wątpi w prawdziwość tego wzruszającego tłumaczenia. Funkcjonariusze uważają, że zatrzymana tak naprawdę zamierzała odsprzedać maskotki w internecie.

Pracownica dyskontu nie potrafiła wyjaśnić dosyć istotnego szczegółu. Śledczy byli ciekawi, dlaczego jej dzieci potrzebowałyby aż 60 maskotek, bo tyle dostałaby za 4 tys. naklejek.

Wartość skradzionych rolek oszacowano na 4 tys. zł. Teraz sprawą mieszkanki gminy Olkusz zajmie się sąd.

Masz newsa, zdjęcie lub filmik? Prześlij nam przez dziejesie.wp.pl.

Wybrane dla Ciebie