Urodziła dziecko na drzewie. Ludzie mówią, że to cud

Uciekająca przed powodzią mieszkanka Mozambiku, gdzie w marcu spustoszenie siał cyklon Idai, wspięła się na drzewo i urodziła na nim dziecko.

Dzieci na drzewie po przejściu cyklon Idai
Źródło zdjęć: © East News | Yasuyoshi Chiba

Szacuje się, że żywioł zabił w Mozambiku ponad 700 osób. Spowodowana przez cyklon powódź zaczęła zalewać dom pani Amelii, która szukając ratunku, wspięła się z 2-letnim synem na rosnącego w pobliżu mangowca.

Nie miałam wyboru. Byliśmy sami z synem, musieliśmy wspiąć się na drzewo – powiedziała pani Amelia, którą cytuje UNICEF.

Kobieta nie miała wyjścia. Kiedy zaczęły się skurcze, musiała pozostać na drzewie i urodzić.

Zaczął się ból, w pobliżu nie było nikogo, kto mógłby mi pomóc. W ciągu kilku godzin urodziłam moją córeczkę, Sarę, na szczycie tego mangowca. Byłam zupełnie sama z Sarą i synem – stwierdziła.

Po porodzie kobieta została jeszcze z dziećmi na drzewie przez 2 dni. W końcu całej trójce pomogli zejść na ziemię sąsiedzi. Obecnie rodzina przebywa w noclegowni w pobliskiej miejscowości Dombe. Ich stan zdrowia jest dobry.

Blisko 20 lat temu miał miejsce podobny przypadek. Również na drzewie i również w Mozambiku na świat przyszła Rosita Mabuiango. Jej matka także uciekła na drzewo przed powodzią. Pani Sofia mówiła potem, że poród był "bardzo, bardzo bolesny".

Płakałam i krzyczałam. Czasami myślałam, że oto rodzi się moja córeczka, a czasami sądziłam, że to po prostu głód. Wielu ludzi straciło przez powódź wszystko, ale ja coś zyskałam – mówiła później matka.

Podziel się dobrym newsem! Prześlij go nam przez dziejesie.wp.pl.

Zobacz też: Po przejściu cyklonu

Wybrane dla Ciebie