Sprawdzamy pogodę dla Ciebie...
Wróć na
BBI
|
aktualizacja

Pokoje w akademikach rozchodzą się na pniu. Ceny mogą zwalać z nóg

48
Podziel się:

Rozpoczyna się rok akademicki a wraz z nim wzrost czynszów w Domach Studenckich. Rekordowa opłata za miejscówkę w prywatnym akademiku, to ponad 2 tysiące złotych. Mimo to, luksusowe pokoje rozchodzą się jak świeże bułeczki.

Pokoje w akademikach rozchodzą się na pniu. Ceny mogą zwalać z nóg
Coraz trudniej o miejsce w akademiku (Facebook, Uniwersytet Medyczny im. Piastów Śląskich we Wrocławiu)

Studencka kieszeń, jako synonim skromnego stylu życia odchodzi do lamusa. Czynsz w akademiku coraz trudniej opłacić z socjalnego stypendium, a ceny za wynajem pokojów w największych miastach uniwersyteckich rosną proporcjonalnie do stopnia inflacji.

W praktyce, w stosunku do poprzedniego roku to wzrost miesięcznej opłaty za pokój o kilkadziesiąt złotych. Tak wygląda to w Krakowie, Warszawie, Gdańsku czy Wrocławiu. Ceny pokojów w akademikach dla studentów tamtejszych uniwersytetów wahają się od 460 do 950 złotych i są zależne od liczby mieszkańców, standardu pomieszczeń czy dostępu do osobistej łazienki lub kuchennego aneksu.

Co roku więcej studentów stara się o miejsce w akademiku

Oprócz rosnących opłat za akademik, problemem dla przyszłych i obecnych studentów jest ich dostępność. Dla przykładu, Uniwersytet Gdański dysponuje 1324 miejscami w swoich akademikach, natomiast Uniwersytet Jagielloński ma ich 3000. Większość z nich już na wstępie jest rozdysponowana między studentów starszych roczników. Adrian Ochalik, rzecznik Uniwersytetu Jagiellońskiego w Krakowie przyznaje, że wniosków o pokój w akademiku jest o kilkaset więcej, niż w latach ubiegłych.

Dalsza część artykułu pod materiałem wideo

Zobacz także: Studenci skonstruowali auto ze śmieci

Dlatego coraz większą popularnością cieszą się prywatne domy studenckie. Standard tych miejsc znacząco odbiega od zwykłych akademików i są dostępne w większości miast akademickich w Polsce. Tak jest w przypadku Krakowa, gdzie luksusowy apartamentowiec dla studentów z 800 pokojami w wersji "premium" wyprzedał się na kilka tygodni przed początkiem roku akademickiego.

W Student Depot, bo tak nazywa się sieć prywatnych akademików dostępnych w wielu miastach w Polsce, studenci dysponują strefą relaksu i prywatną siłownią. Luksusowa "jedynka" to koszt 2, 3 tysiąca złotych miesięcznie.

Z raportu "Portfel studenta" rokrocznie opracowywanego przez Warszawski Instytut Bankowości i Związek Banków Polskich wynika, że studenckie życie, to koszt mniej więcej 3 177 złotych miesięcznie. Analitycy szacują jego wzrost średnio o 450 złotych w stosunku do ubiegłego roku.

Masz newsa, zdjęcie lub filmik? Prześlij nam przez dziejesie.wp.pl
Oceń jakość naszego artykułu:
Twoja opinia pozwala nam tworzyć lepsze treści.
Źródło:
o2pl
KOMENTARZE
(48)
IQ182
2 miesiące temu
Oj nie do końca tak to wygląda. Jak ktoś chce wynająć prywatne mieszkanie, pokój, to musi się liczyć z kosztami. A jak koronę z głowy zdejmie i pójdzie do akademika uczelni, to zapłaci kilkaset PLN
Niestety
2 miesiące temu
a co to jest teraz 2000zł? tyle wydaję w sobotę jak robię zakupy spożywcze na tydzień w biedronce
???
2 miesiące temu
Te prywatne akademiki to dla studentów ale rok akademicki daleko. Trochę to dziwne
ikii
2 miesiące temu
Dziś pójść na studia to nie wyczyn, jest niż demograficzny, miejsc więcej niż chętnych, poza tym jest 500+, które odkładając nawet przez 3 lata wystarczy na utrzymanie się przez rok w innym mieście. Kiedyś socjalu nie było. Dzisiaj macie raj.
bolo
2 miesiące temu
A ja wysłałem córeczkę na studia. Nie wiem co studjuje ale wiem, że z mieszkaniem kosztuje mnie 10 tys miesięcznie. No ale cóż niech dzieciątko poczuje przez te kilka lat życia studenckiego.
łodzianin
2 miesiące temu
a my potrzebujemy spawaczy i operatorów CNC, Ci pierwsi zarobki około 10 tys netto na miesiąc, operatorzy około 5500 netto na miesiąc na start. Po co wam te badziewne studia? rodzina chce? Masz 20 lat naucz się zawodu. Nim kolega skończy europeistykę czy inne g, Ty już będziesz mieć chatę i auto..
kolo 57
2 miesiące temu
Studiowałem w Szczecinie w latach 1976-80 .Mieszkałem w akademiku.Przez 4 lata opłata za akademik wynosiła miesięcznie 120 zł.Luksusów nie było, ale dach nad głową i dodatkowo obiady na stołówce za nieduże pieniądze .Super atmosfera , imprezy przyciągały również studentów z miasta którzy nam zazdrościli.W tam tych czasach życie studenckie koncentrowało się w akademikach i klubach studenckich.
Hej !
2 miesiące temu
Studenci - do nauki, robotnicy do fabryk, a rolnicy - do roli ! I niech nam się przyszłość wykluwa powoli !
333
2 miesiące temu
Jak skutecznie i bezpiecznie inwestować w nieruchomości? Cały proces przeprowadzenia inwestycji i czerpania dochodów co miesiąc, z przykładami w polskich realiach, obowiązki najemcy i wynajmującego, zagrożenia, wpływ inflacji, deflacji, najem okazjonalny i instytucjonalny, podatki, wpływ stóp procentowych i kursów walut na kredyty i inwestycje w nieruchomości….Dochody 5-20% z wynajmu… Wszystko można przeczytać w poradniku o inwestowaniu Borowiaka pt. "Chcę być szczęśliwy i bogaty, a nie tylko szczęsliwy".
dvsdv
2 miesiące temu
Ludzie uciekają przed inflacją i dewaluacją złotówki, inwestują w waluty obce, złoto i nieruch., ludzie budują lub kupują pod wynajem. Na wynajmie da się zarobić, ale głównym problemem jest to, że u nas chroni się najemcę, który nie płaci - złodzieja i oszusta, a właściciel traktowany jest jak bogacz-wyzyskiwacz. Jak ktoś nie wywiązuje się z umowy i naraża innego na straty, powinien być wywalony na zbity pysk. Dlaczego nikt nie pomyśli, że ktoś wynajmujący (właściciel) może być bezrobotny, chory itd, a ma np. mieszkanie po rodzicach, które jest jego jedynym źródłem dochodu. Ma niepracującą żonę i chore dziecko. I musi do tego utrzymywać oszusta. Polecam przeczytac na lotdocelu pl artykuł pt. Jak dobrze wynająć mieszkanie i uniknąć problemów z najemcami? – są tam też dostępne dokumenty najmu
dvsdv
2 miesiące temu
Ludzie uciekają przed inflacją i dewaluacją złotówki, inwestują w waluty obce, złoto i nieruch., ludzie budują lub kupują pod wynajem. Na wynajmie da się zarobić, ale głównym problemem jest to, że u nas chroni się najemcę, który nie płaci - złodzieja i oszusta, a właściciel traktowany jest jak bogacz-wyzyskiwacz. Jak ktoś nie wywiązuje się z umowy i naraża innego na straty, powinien być wywalony na zbity pysk. Dlaczego nikt nie pomyśli, że ktoś wynajmujący (właściciel) może być bezrobotny, chory itd, a ma np. mieszkanie po rodzicach, które jest jego jedynym źródłem dochodu. Ma niepracującą żonę i chore dziecko. I musi do tego utrzymywać oszusta. Polecam przeczytac na lotdocelu pl artykuł pt. Jak dobrze wynająć mieszkanie i uniknąć problemów z najemcami? – są tam też dostępne dokumenty najmu
Galicjok
2 miesiące temu
Mój brat pojechał na studia do Politechniki w Warszawie. W domu powiedzieli że - Jak se go wzięła Warszawa to niech se go żywi ! Wrócił po 2 miesiącach jak kościotrup bo nie dostał żadnego stypendium a jedynie miejsce w akademiku. W tamtych latach za Bieruta to dla studentów nie było pracy.
Boa dusiciel
2 miesiące temu
Ja też zwaliłem go z nóg
jusek
2 miesiące temu
Do mody wraca tzw.mieszkanie "na waleta".Np.6 osób w dwójce.Przerabiałem...
Oferty dla Ciebie
Wystąpił problem z wyświetleniem strony Kliknij tutaj, aby wyświetlić