Sopot. Doniósł na kierowców, bo źle parkowali. Dostał wielki mandat

Ile może kosztować zgłoszenie straży miejskiej źle zaparkowanych samochodów w Trójmieście? Nawet 1000 zł. Czytelnik, który walczył o sprawiedliwość, teraz nawet nie wie, do kogo się odwołać od kary. - Sytuacja jak z "Procesu" Kafki - wzdycha pan Jacek.

1000 zł kary za zgłoszenie złego parkowania otrzymał pan Jacek.
Źródło zdjęć: © money.pl, dziejesie.wp.pl

Pan Jacek, z tytułu wykonywanej pracy, często przemieszcza się samochodem po trójmiejskich ulicach. Dlatego też zgłasza straży miejskiej wszelkie przypadki złego parkowania. Z prostej przyczyny - jeżeli ktoś parkuje, gdzie chce, to utrudnia przemieszczanie się naszemu czytelnikowi.

Parkowanie w Trójmieście. W Sopocie jest najgorzej

Tłumaczy on, że o ile w Gdańsku i Gdyni strażnicy przyjmują bez słowa zawahania jego zgłoszenia, to w Sopocie sytuacja ma się nieco inaczej. Pan Jacek w maju zgłosił cztery źle zaparkowane samochody. Kilka miesięcy później otrzymał wezwanie do osobistego wstawiennictwa na straży.

Dlaczego? Jak wytłumaczył mu strażnik, musiał on potwierdzić, czy w jednym z samochodów paliły się światła - wyjaśniał pan Jacek w rozmowie z WP Finanse.

Zobacz też: 1,50 więcej za butelkę. To efekt nowego podatku. Inni płacą mniej

Powód jest absurdalny, przecież ja nie powiem nic więcej ponad to, co widzą strażnicy na nagraniu - mówił dalej czytelnik.

Sopot. Straż miejska dała panu Jackowi mandat 1000 zł. Oto powód

Absurdalny, czy nie, dla strażników nie ma wyjątków. Dlatego też nic nie pomogły tłumaczenia mailowe pana Jacka, że ma daleko do straży miejskiej, a także że obowiązki służbowe utrudniają mu możliwość osobistego wstawiennictwa na komendę.

Sprawdź: Budowa Suntago i zaległe faktury na miliony zł. "Czekają aż upadniemy"

Strażnicy wycenili, że utrudnianie im pracy jest warte 1000 zł kary. Jak wycenili, tak zrobili - pan Jacek musi zapłacić tysiąc złotych kary. Za to, że nie chciał przyjechać do Sopotu tylko po to, by powiedzieć "nie wiem" na pytanie strażników o światła w samochodzie.

Wybrane dla Ciebie
Pożar w Crans-Montana. Młody piłkarz ciężko ranny. Wrócił ratować partnerkę
Pożar w Crans-Montana. Młody piłkarz ciężko ranny. Wrócił ratować partnerkę
To on zastąpi Maduro? Liderka opozycji podała nazwisko
To on zastąpi Maduro? Liderka opozycji podała nazwisko
Spójrz w niebo 3 stycznia. Będzie widoczna gołym okiem. Niesamowite
Spójrz w niebo 3 stycznia. Będzie widoczna gołym okiem. Niesamowite
Zmarł prof. Andrzej Paczkowski. Wybitny historyk miał 87 lat
Zmarł prof. Andrzej Paczkowski. Wybitny historyk miał 87 lat
Była w płonącym barze. "To nienaturalne, że ojciec traci córkę"
Była w płonącym barze. "To nienaturalne, że ojciec traci córkę"
Negocjacje USA z Maduro? Zaskakujące słowa argentyńskiej politolożki
Negocjacje USA z Maduro? Zaskakujące słowa argentyńskiej politolożki
Atak USA na Wenezuelę nie był zaskoczeniem. Waszyngton mówił o narkotykach
Atak USA na Wenezuelę nie był zaskoczeniem. Waszyngton mówił o narkotykach
Poszedł do sklepu. Porównał dwa produkty. Ceny go zaskoczyły
Poszedł do sklepu. Porównał dwa produkty. Ceny go zaskoczyły
Tragedia na torach. Zginęli rodzice Michalinki. "Straciła wszystko"
Tragedia na torach. Zginęli rodzice Michalinki. "Straciła wszystko"
Pijany kierowca wiózł pijaną parę. W aucie było 10-miesięczne dziecko
Pijany kierowca wiózł pijaną parę. W aucie było 10-miesięczne dziecko
Cios Trumpa jak cięcie skalpelem. "Operacja wysokiego ryzyka"
Cios Trumpa jak cięcie skalpelem. "Operacja wysokiego ryzyka"
Atak USA na Wenezuelę. Ekspert o możliwych scenariuszach
Atak USA na Wenezuelę. Ekspert o możliwych scenariuszach