Sprawdzamy pogodę dla Ciebie...
Wróć na
JKM
|
aktualizacja

Wielkie zaskoczenie kredytobiorców! Jest decyzja RPP ws. stóp procentowych

73
Podziel się:

Na październikowym posiedzeniu Rada Polityki Pieniężnej zdecydowała o pozostawieniu stóp procentowych na dotychczasowym poziomie, bez wprowadzania kolejnych zmian. Oznacza to, że stopa referencyjna nadal wynosić będzie 6,75 proc. w ujęciu rocznym. To spore zaskoczenie dla kredytobiorców oraz ekspertów, którzy spodziewali się podwyżki ze względu na stale rosnącą inflację.

Wielkie zaskoczenie kredytobiorców! Jest decyzja RPP ws. stóp procentowych
Prezes NBP Adam Glapiński (PAP, Rafał Guz)

Narodowy Bank Polski poinformował, że RPP zdecydowała o utrzymaniu stóp procentowych na dotychczasowym poziomie. Oznacz to, że stopa referencyjna wciąż wynosić będzie 6,75 proc. w skali roku, stopa lombardowa – 7,25 proc. w ujęciu rocznym, stopa depozytowa – 6,25 proc., stopa dyskontowa weksli – 6,85 proc., natomiast stopa redyskontowa weksli – 6,80 proc. To spore zaskoczenie dla ekonomistów.

RPP zdecydowała. Stopy procentowe na tym samym poziomie

Przed posiedzeniem Rady Polityki Pieniężnej analitycy twierdzili, że stopy zostaną podniesione w październiku o co najmniej 25 pb. W Polsce bowiem cały czas rośnie inflacja. W październiku wyniosła ona już 17,2 proc., po raz kolejny przekraczając prognozy ekonomistów. Dlatego też eksperci twierdzili, że przy tak wysokiej inflacji, stopy procentowe muszą wzrosnąć.

Prezes NBP dotrzymuje słowa. Mówił, że to koniec cyklu podwyżek

Prezes NBP Adam Glapiński stwierdził w lipcu na nagraniu z sopockiego molo, że jeśli nastąpi jeszcze podwyżka stóp procentowych w 2022 roku, to będzie ona jedna i tylko o 0,25 pp. O tyle właśnie podniesiono stopy procentowe we wrześniu.

Podczas wrześniowego posiedzenia Adam Glapiński ocenił, że w 2023 roku pojawi się najprawdopodobniej możliwość obniżki stóp procentowych. RPP ma zdecydować się na to w momencie, kiedy inflacja zejdzie do poziomu 6-7 proc. w skali rocznej. Adam Glapiński twierdził też, że ekonomiści NBP w sierpniu przewidzieli "w punkt" inflacyjny szczyt.

Obejrzyj także: Glapiński został zaatakowany? "Bezwzględnie, brutalnie"

Masz newsa, zdjęcie lub filmik? Prześlij nam przez dziejesie.wp.pl
Oceń jakość naszego artykułu:
Twoja opinia pozwala nam tworzyć lepsze treści.
Źródło:
o2pl
KOMENTARZE
(73)
Krab
2 miesiące temu
Podajcie definicję inflacji
Krzysztof Kon...
2 miesiące temu
Nie będzie niczego 😬
Terminator
2 miesiące temu
To wszystko było zaplanowane.najpierw frankowicze teraz w naszej walicie.powinni za to siedzieć
kredytobiorca
2 miesiące temu
W EU jest polowe mniejsza o połowę o tam jest o 50% mniej cwaniaków. tam rząd jest dla ludzi a nie ich okrada i rozdaje innym no i oczywiście sobie
kredytobiorca
2 miesiące temu
chyba bał się że go powieszą
dick
2 miesiące temu
ten pan niedlugo od swoich klamstw dostanie wylewu:( widac juz jak mu twarz sie wykrzywia:)))
._.
2 miesiące temu
''przez 8 lat Polki i Polacy nie mieli inflacji i nie musieli zberać chrustu na zimę''
de facto
2 miesiące temu
Średnia inflacja w UE jest o połowę mniejsza niż w Polsce.
de facto
2 miesiące temu
Śrdnia inflacja w UE jest o połowę mniejsza niż w Polsce.
suma summarum
2 miesiące temu
Pisowska inflacja już nam zjada prawie 2 miesięczne wynagrodzenia w ciągu roku.
pl.
2 miesiące temu
Masowy dodruk złotego Skąd bank centralny bierze pieniądze? Drukuje, zarazem... nie chcąc, żeby tak to nazywać. - Nastąpi przejściowa kreacja pieniądza, zwiększenie bilansu - NBP nie chce tego tak nazywać, bo budżet za kilka lat odda te pieniądze, jak zapadną obligacje.
economy
2 miesiące temu
Inflacja często opisywana jest jako ukryta forma opodatkowania. Rząd wywołuje ją drukując pieniądze, więc choć formalnie stawki podatków nie rosną, to zamiast tego rosną ceny. Pusty pieniądz zwiększa popyt na towary, ale nie nadąża za nim wzrost podaży. 100 mld zł dodrukowane Od 19 marca do końca czerwca NBP za dodrukowane pieniądze skupił obligacje skarbowe za 50,8 mld zł oraz obligacje BGK i PFR za 45,4 mld zł. I tyle właśnie pieniędzy przybyło w obiegu. Żeby nie być gołosłownym, od lutego do maja według danych NBP podaż pieniądza M3 wzrosła o aż 139 mld zł, czyli o 8,8 proc., z czego ilość pieniądza gotówkowego w obiegu przyrosła o 53 mld zł (+23 proc.). I to wszystko przy prawie pewnym spadku gospodarki. Innymi słowy gospodarka produkuje mniej, a pieniądza jest na rynku coraz więcej. Nowy pieniądz nie ma pokrycia w realnych zmianach ekonomicznych, więc działa inflacyjnie.
de facto
2 miesiące temu
Rząd oszukuje społeczeństwo. Inflację podlewa benzyną – mówi ekonomista dr Sławomir Dudek Przed wyborami rząd chce w dwa lata (2022-2023) zwiększyć bieżące wydatki (bez inwestycji) o 22 proc. Nie mówi jednak, skąd weźmie na to pieniądze. A skądś musi, bo swoich nie ma. Jednak przeciętny wyborca ma wrażenie, że rząd mu coś daje. Przez polityczną propagandę bardzo ciężko będzie się wyrwać z tej populistycznej pułapki – twierdzi dr Sławomir Dudek, główny ekonomista Forum Obywatelskiego Rozwoju, który finansami publicznymi w Ministerstwie Finansów zajmował się ponad 20 lat
observer
2 miesiące temu
Wyhodowaliśmy w Polsce własną uporczywie wysoką inflację – mówi w rozmowie z Business Insiderem. Tego zdania jest zresztą większość ekonomistów. W Polsce rośnie ciągle pensja minimalna, rosną wydatki na cele socjalne, długo mieliśmy ostrożną politykę wobec stóp procentowych. Z jednej strony nakręciło to inflację do obecnych poziomów. Z drugiej, jak podkreśla Benecki, przez to wszystko nie ma za bardzo jak teraz walczyć ze wzrostem cen. – Będziemy musieli długo "sprzątać po inflacji", utrzymując zbyt wysokie stopy na dużo wyższym poziomie niż kraje bogatsze, które przecież chcemy gonić – mówi ekspert ING. Ceny będą rosnąć coraz szybciej, a pensje już niekoniecznie. Może się zwiększyć bezrobocie. Słowem – Polacy będą coraz biedniejsi.
...
Następna strona
Oferty dla Ciebie
Wystąpił problem z wyświetleniem strony Kliknij tutaj, aby wyświetlić