1000 euro za kilogram? W Polsce to chwast, za granicą rarytas
Dla wielu Polaków to zwykły chwast, zarastający ogrody. Tymczasem młode pędy chmielu uznawane są za najdroższe warzywo na świecie – ceny za kilogram osiągają nawet kilkaset euro. – Mówimy o zwykłym chmielu, który w Polsce rośnie dziko i często jest zupełnie niedoceniany – wyjaśnia o2.pl Marta Siwińska, zielarka i fitoterapeutka, specjalizująca się w dziko rosnących ziołach w Polsce.
W Polsce pędy chmielu rosną niemal wszędzie – przy rzece, rowie melioracyjnym, przy wiejskim płocie czy na skraju lasu. Można je spotkać na wsi i w mieście, gdy pną się po ogrodzeniu. Szybko się rozrastają i trudno się ich pozbyć. Bywa, że są traktowane jak uciążliwy chwast.
Ta sama roślina, która w kraju nad Wisłą wycinana jest kosiarką, w kuchniach Europy Zachodniej jest niezwykle popularna, traktowana jak wiosenny przysmak, który trafia na talerze eleganckich restauracji. W sieci można przeczytać, że mieszkańcy Włoch, Francji, Belgii czy Niemiec są w stanie zapłacić krocie za kilogram tego warzywa.
Pędy chmielu – zielone złoto kuchni
We francuskim sklepie internetowym znaleźliśmy pędy chmielu (we Francji znane jako "jets de houblon") w cenie 140 euro za kilogram (prawie 600 zł). W Szwajcarii dostępne są m.in. marynowane pędy chmielu, sprzedawane w słoiku. Za kilogram produktu trzeba zapłacić ponad 50 franków szwajcarskich, czyli ok. 240-250 zł. Włoskie "bruscandoli" dostępne są w cenie ok. 30 euro za kilogram (niespełna 130 zł). Za marynowane, sprzedawane w słoikach, trzeba zapłacić znacznie więcej, 50-65 euro za kilogram.
W niemieckim regionie Hallertau, który jest największym obszarem uprawy chmielu na świecie, co roku organizowany jest festiwal kulinarny Hopfenspargelwochen, a restauracje serwują dania z pędów chmielu. Jeśli chodzi o ceny tej rośliny w niemieckich sklepach, są one zróżnicowane. Za zielone pędy (widoczne nad ziemią) trzeba zapłacić ok. 100-300 euro za kg. Białe, te najbardziej cenione, są jeszcze droższe.
Z jednej strony rzeczywiście można przeczytać, że pędy chmielu osiągają ceny nawet około 1000 euro za kilogram, ale dotyczy to bardzo konkretnej sytuacji: wczesnego sezonu, najlepszych jakościowo pędów i sprzedaży do restauracji fine dining w krajach takich jak Belgia czy Francja – mówi o2.pl Marta Siwińska – zielarka i fitoterapeutka, założycielka "Z ziołami jej do twarzy".
– Z drugiej strony… to jest dokładnie ta sama roślina, którą można zebrać podczas spaceru po lesie. Mówimy o zwykłym chmielu, który w Polsce rośnie dziko i często jest zupełnie niedoceniany. I to jest w tym wszystkim najciekawsze. Coś, co w jednym miejscu jest luksusowym warzywem, w innym rośnie przy drodze i można to mieć za darmo – dodaje.
Czy w Polsce sprzedaje się pędy chmielu?
Nasza rozmówczyni podkreśla, że w Polsce sprzedaż pędów chmielu nadal ma charakter niszowy.
W Polsce chmiel nie kojarzy się z kuchnią, tylko raczej z piwem albo z rośliną, która zarasta płoty. Nie mamy jeszcze rozwiniętego rynku dzikich pędów, jak na Zachodzie Europy. Ale to się zmienia. Coraz więcej osób interesuje się dziką kuchnią, sezonowością i powrotem do tradycyjnych składników. I nagle okazuje się, że to nie "chwast", tylko bardzo ciekawe wiosenne warzywo – podkreśla Marta Siwińska.
Jak słyszymy, choć pędy chmielu wykorzystywane są w nowoczesnej gastronomii, nie jest to nowy trend, a raczej powrót do tego, co już było. W dawnej Polsce pędy chmielu jedzono na surowo, przygotowywano z nich zupy i traktowano je jak zwykłe wiosenne warzywo.
Kiedy można zbierać pędy chmielu?
Na cenę młodych pędów chmielu wpływa krótki okres ich zbioru. Trwa kilka tygodni.
Najlepszy moment na zbiór to połowa/końcówka kwietnia, czasem początek maja, czyli kiedy pędy są jeszcze młode, miękkie i delikatne. Zbieram tylko końcówki: około 10–15 cm. Obowiązuje zasada – im młodsze, tym lepsze, gdyż później robią się włókniste i bardziej gorzkie – wyjaśnia Siwińska.
Jak dodaje, bardzo istotną kwestią jest dokładne umycie zebranych pędów, jeśli chcemy uniknąć zanieczyszczeń czy pasożytów.
Pędy chmielu – jak je przygotować?
Młode pędy chmielu nie są jedynie ciekawostką kulinarną, ale też wartościowym elementem diety.
Są niskokaloryczne, zawierają błonnik i witaminy (m.in. witaminę C i kwas foliowy), a także związki bioaktywne o działaniu antyoksydacyjnym – wylicza nasza rozmówczyni.
Smak pędów chmielu jest delikatny, lekko gorzkawy. Często porównuje się je do szparagów (w wielu krajach określa się je jako "dzikie szparagi").
Mój ulubiony sposób przygotowania – najprostszy i moim zdaniem najlepszy: umyte i osuszone pędy wrzucam na patelnię na masło, dodaję czosnek, sól i pieprz – opisuje o2.pl Marta Siwińska. – Bardzo lubię też zrobić na nich jajko sadzone. To prosty i wiosenny posiłek, który naprawdę smakuje naturą – dodaje.
Marta Siwińska – zielarka i fitoterapeutka specjalizująca się w dziko rosnących ziołach w Polsce, miłośniczka dzikiej kuchni i wszystkiego, co naturalne. Prowadzi profil na Instagramie: @z.ziolami.jej.do.twarzy.
Aneta Polak, dziennikarka o2