140 rolników na liście. W puli ponad 7 mln zł. "Mieli pełną świadomość"

Sąd Okręgowy w Siedlcach skazał Marka G. na siedem lat więzienia, a jego żonę Małgorzatę G. na trzy lata. Małżeństwo miało wyłudzić ponad 7 mln zł od 140 rolników i firm zajmujących się sprzedażą płodów rolnych.

cela zatrzymanie policja więzienie aresztMarek G. i Małgorzata G. skazani
Źródło zdjęć: © Policja
Danuta Pałęga

Najważniejsze informacje

  • Marek G., były przewodniczący Rady Powiatu Łosickiego, usłyszał wyrok siedmiu lat pozbawienia wolności.
  • Małgorzata G. została skazana na trzy lata więzienia, a sąd nakazał obojgu naprawienie szkody.
  • Trzeci oskarżony, Dawid Sz., został uniewinniony; wyrok nie jest prawomocny.

Sprawa dotyczy działalności prowadzonej od 8 lipca 2022 r. do 19 czerwca 2023 r. w Łosicach i innych miejscowościach w Polsce. Jak przekazała Prokuratura Okręgowa w Siedlcach, Marek G. i Małgorzata G. kupowali produkty rolne, a następnie sprzedawali je kolejnym odbiorcom. Towar dostarczali im zarówno rolnicy indywidualni, jak i firmy.

Jak działał mechanizm skupu płodów rolnych

Według śledczych oskarżeni zachęcali kontrahentów korzystnymi warunkami. Oferowane ceny miały być zazwyczaj wyższe od rynkowych, a zapłata była odraczana. W praktyce należności za dostarczone towary nie trafiały jednak do rolników ani przedsiębiorców w uzgodnionym terminie.

  • Rolnikom proponowano ceny przewyższające ówczesne stawki rynkowe.
  • Umowy przewidywały odroczone terminy płatności.
  • Łączna wartość szkody przekroczyła 7 mln zł, a pokrzywdzonych było 140.

Rzecznik Prokuratury Okręgowej w Siedlcach Bartłomiej Świderski przekazał, że oskarżeni mieli wiedzieć o problemach finansowych prowadzonych przez siebie podmiotów.

Oskarżeni mieli pełną świadomość, iż prowadzone przez nich podmioty nie są w stanie regulować zaciąganych zobowiązań. Tym samym wprowadzili pokrzywdzonych w błąd co do możliwości dokonania płatności za zakupiony towar – wyjaśnił.

Wyrok sądu w Siedlcach

Sąd zobowiązał Marka G. i Małgorzatę G. do naprawienia szkody na rzecz osób oraz firm, które poniosły straty. Dawid Sz. został uniewinniony od zarzutów przedstawionych w tej sprawie. Wyrok zapadł w ubiegłym tygodniu, ale nie ma jeszcze mocy prawnej. Strony mogą odwołać się do sądu wyższej instancji.

Po ogłoszeniu orzeczenia prokurator wnioskował o zmianę środka zapobiegawczego wobec Marka G. i zastosowanie tymczasowego aresztowania. Argumentował, że grożąca oskarżonemu kara może skłonić go do ucieczki albo ukrywania się. Prokuratura wskazywała też, że podczas wcześniejszego etapu postępowania miał podejmować takie działania. Sąd nie przychylił się do tego wniosku.

Wybrane dla Ciebie