39-letnia Agata zginęła w Sokolnikach Suchych. Poruszające słowa jej syna

W katastrofie kolejowej w Sokolnikach Suchych (woj. mazowieckie) 15-letni Wiktor stracił mamę. 39-letnia Agata zginęła w pociągu PKP Intercity, który 9 września zderzył się na przejeździe z ciężarówką. Chłopiec i bliscy kobiety opowiedzieli o dramacie w programie "UWAGA!" TVN.

miejsce wykolejenia pociągu
39-letnia Agata zginęła w Sokolnikach Suchych.
Źródło zdjęć: © PAP | Piotr Nowak
Edyta Tomaszewska

Wypadek wydarzył się w środę, 9 września 2026 r., w miejscowości Sokolniki Suche w gminie Wieniawa. Pociąg PKP Intercity jadący ze stacji Lublin Główny do Szczecina uderzył na przejeździe kolejowo-drogowym w samochód ciężarowy. Siła zderzenia doprowadziła do wykolejenia lokomotywy i niemal wszystkich wagonów, a najbardziej zniszczony został pierwszy wagon pasażerski.

Właśnie tam podróżowała 39-letnia pani Agata. Kobieta była jedyną ofiarą śmiertelną katastrofy. W domu czekał na nią 15-letni syn Wiktor.

"Chciałem z mamą porozmawiać ostatni raz". Relacja syna zmarłej

W programie "UWAGA!" TVN nastolatek opowiadał, że obraz zniszczonego wagonu uświadomił mu, gdzie siedziała jego mama. Mówił też, że wraca do myśli o tym, co kobieta mogła czuć w chwili zderzenia.


WIDEO
O krok od tragedii na przejeździe kolejowym. Policja pokazała nagranie

Zastanawiałem się, czy to w ogóle jest prawdziwe, co się wydarzyło. Ale już dochodzi do mnie, że to wszystko jest prawdziwe i że już nigdy więcej jej nie zobaczę, już nigdy więcej nie doznam jej czułości i już nigdy więcej nie porozmawiam. A bardzo chciałem z mamą porozmawiać ostatni raz – mówił Wiktor w "UWAGA!" TVN.

Gdy informacja o zderzeniu pociągu z ciężarówką trafiła do mediów, bliscy pani Agaty połączyli fakty. Kobieta jechała tym składem w kierunku Łodzi. Partner zmarłej, pan Piotr, pojechał do Sokolnik Suchych z nadzieją, że uda się ją odnaleźć żywą.

- Przy torach stało chyba pięć osób. Wiem, że był ktoś z policji, prokurator. Wtedy powiedziano mi, że jest jedna ofiara śmiertelna, o którą bardzo długo walczyły, bo przez chwilę odzyskała czynności życiowe. Ale niestety nie udało się. W tym momencie przeraziłem się, nogi mi się ugięły. Prokurator pokazał mi zdjęcie. Ona wyglądała jakby spała - opowiadał w reportażu "UWAGI!" pan Piotr.

Śledztwo prokuratury i wstępne ustalenia o ciężarówce

Okoliczności katastrofy wyjaśnia Prokuratura Rejonowa w Przysusze. Ze wstępnych ustaleń wynika, że kierowca ciężarówki miał zignorować sygnalizację świetlną zakazującą wjazdu na przejazd i wjechać na torowisko bezpośrednio przed nadjeżdżający pociąg.

"Prokuratura Rejonowa w Przysusze wszczęła śledztwo w sprawie nieumyślnego sprowadzenia w dniu 09 września 2026 r. w miejscowości Sokolniki Suche gm. Wieniawa katastrofy w ruchu lądowym zagrażającej życiu i zdrowiu około 120 osób oraz mieniu w wielkich rozmiarach, polegającej na wykolejeniu się pociągu pasażerskiego relacji Lublin Główny – Szczecin w wyniku zderzenia samochodu ciężarowego z tym pociągiem, następstwem czego była śmierć jednej osoby oraz powstanie obrażeń ciała u innych pasażerów i obsługi pociągu" – przekazała w komunikacie prokurator Aneta Góźdź z Prokuratury Okręgowej w Radomiu.

Według przekazanych informacji sprawcy grozi kara od 6 miesięcy do 8 lat pozbawienia wolności.

Ranni pasażerowie, protest maszynistów i zapowiedź zmian w prawie

Pociągiem podróżowało 120 osób. Wielu pasażerów odniosło obrażenia, a osiem osób trafiło do szpitali m.in. w Radomiu, Kielcach i Opocznie. W stanie ciężkim pozostawali maszynista oraz kierowca ciężarówki.

Minister infrastruktury Dariusz Klimczak zapowiedział pilne zmiany legislacyjne: kierowcy wjeżdżający na przejazd przy czerwonym świetle lub przy opuszczających się rogatkach mają być traktowani surowiej, a konsekwencją ma być natychmiastowe zatrzymanie prawa jazdy na 3 miesiące.

Wybrane dla Ciebie