Najważniejsze informacje
- AfD zwyciężyła w wyborach do landtagu Saksonii-Anhalt, a exit poll dla ZDF wskazał 44,1 proc. poparcia.
- Dr Łukasz Jasiński z PISM ostrzegł w rozmowie z PAP, że rząd AfD w landzie mógłby utrudniać transporty wojskowe NATO na wschodnią flankę.
- Według exit poll CDU uzyskała 18,5 proc., a AfD zabrakło jednego mandatu do samodzielnej większości w parlamencie landowym.
Wynik AfD w Saksonii-Anhalt szybko przestał być tylko sprawą lokalną. Jak podaje PAP, partia zdobyła 44,1 proc. głosów, a dr Łukasz Jasiński z PISM zwraca uwagę, że jej wpływy mogą mieć znaczenie dla działań NATO, m.in. organizacji i tempa przejazdu wojsk przez land.
Jak wynika z exit poll dla ZDF, CDU zdobyła 18,5 proc., Lewica 9,2 proc., SPD 8,8 proc., a Zieloni 8,7 proc. AfD zabrakło jednak jednego mandatu do samodzielnej większości.
Dr Jasiński wskazuje, że sukces AfD wynikał m.in. z wysokiej frekwencji, która wyniosła około 80 proc. Mocno straciła natomiast CDU — ponad połowę poparcia względem poprzednich wyborów. Zdaniem eksperta może to osłabić pozycję kanclerza Friedricha Merza również na poziomie federalnym.
WIDEOPolicyjny pościg za 18-latkiem. Szybko wyszło na jaw, dlaczego uciekał
W rozmowie z PAP analityk PISM podkreślił, że nawet jeśli AfD utworzyłaby rząd w Saksonii-Anhalcie, nie miałaby realnych narzędzi, by zmienić niemiecką politykę zagraniczną. Jednocześnie wskazał ryzyka dla Polski wynikające z roli Niemiec w planach obronnych NATO, gdzie RFN ma być jednym z głównych węzłów przerzutu sił sojuszniczych na wschodnią flankę.
Rząd AfD w Saksonii-Anhalcie nie mógłby zablokować wsparcia Niemiec dla Polski czy państw bałtyckich, ale mógłby na przykład utrudniać transporty wojskowe przechodzące przez terytorium landu. W sytuacji zagrożenia, gdy liczy się każda godzina, byłaby to dodatkowa komplikacja - podkreślił ekspert.
Dlaczego AfD rośnie i jakie narracje wnosi do polityki?
Dr Jasiński wskazuje na kilka powodów rosnącego poparcia dla AfD w Saksonii-Anhalt. To m.in. spadek liczby mieszkańców, wyższe bezrobocie, problemy przemysłu chemicznego oraz obawy dotyczące migracji. Znaczenie ma też poczucie marginalizacji części mieszkańców wschodnich Niemiec.
Ekspert zwrócił uwagę także na wątek informacyjny i infrastrukturalny: politycy AfD w parlamentach wschodnich landów składają interpelacje m.in. o kontrolę i szlaki transportowe do Polski oraz o ochronę infrastruktury krytycznej.
Powstaje pytanie, biorąc pod uwagę bliskość tej partii do Rosji, czy zbierają te informacje tylko dla siebie, czy przekazują je gdzieś dalej. Gdyby były przekazywane, osłabiałoby to nasze kolektywne bezpieczeństwo - zaznaczył analityk w wypowiedzi dla PAP.
W ocenie Jasińskiego dodatkowym problemem jest polityka pamięci. Wskazał, że ugrupowanie dąży do ograniczenia znaczenia okresu nazizmu i zbrodni III Rzeszy w niemieckiej pamięci historycznej, a także eksponuje inne wątki, m.in. hasło, by "mówić więcej o Bismarcku a mniej o Hitlerze".
Taki rewizjonizm historyczny w dłuższej perspektywie jest bardzo niebezpieczny - ocenił.
Mimo sukcesu w Saksonii-Anhalt przejęcie władzy w całych Niemczech przez AfD wciąż jest odległe. Partia utrzymuje jednak wysokie poparcie w sondażach federalnych. Z perspektywy Warszawy ważne jest to, że zarówno Friedrich Merz, jak i obecna polityka Niemiec w kluczowych kwestiach bezpieczeństwa pozostają zasadniczo zgodni ze stanowiskiem Polski.