AfD rozbiła niemiecką scenę. Historyczny wynik. Merz ma poważny problem

Skrajnie prawicowa AfD triumfuje w Saksonii-Anhalt, a niemieckie media piszą o historycznym zwycięstwie. Wynik wyborów jest jednocześnie poważnym wyzwaniem dla kanclerza Friedricha Merza, który musi zmierzyć się z odpływem wyborców z demokratycznego centrum.

Government Cabinet Holds Two-Day Retreat At Schloss Neuhardenberg
NEUHARDENBERG, GERMANY - AUGUST 26: German Chancellor Friedrich Merz arrives for the German federal cabinet retreat at Neuhardenberg Castle on August 26, 2026 in Neuhardenberg, Germany. The government coalition is under pressure to expedite much-needed, promised reforms. Three state elections in eastern Germany are scheduled for September. So far the German Christian Democrats (CDU) and the German Social Democrats (SPD), the two members of the government coalition, are lagging behind in all three. (Photo by Hannibal Hanschke - Pool/Getty Images)
Pool
bestof, topixAfD rozbiła niemiecką scenę. Historyczny wynik. Merz ma poważny problem
Źródło zdjęć: © Getty Images | HANNIBAL HANSCHKE / POOL
Jakub Artych

Najważniejsze informacje

  • AfD wysoko wygrała wybory w Saksonii-Anhalt, a kandydat tej partii przekroczył 44 proc. poparcia.
  • "Tagesspiegel" i "Der Spiegel" oceniają, że to "ostatnie ostrzeżenie" dla Friedricha Merza i koalicji w Berlinie.
  • "Die Zeit" ostrzega, że niemiecka demokracja zbliża się do "punktu zwrotnego", a "Die Welt" wzywa rząd do zmiany kursu.

Wynik wyborów w Saksonii-Anhalt wywołał w Niemczech lawinę komentarzy dotyczących przyszłości rządu w Berlinie i pozycji kanclerza Friedricha Merza. Jak podaje PAP, niemieckie media zwracają uwagę na skalę zwycięstwa AfD, ale także na coś znacznie bardziej niepokojącego dla politycznego centrum. Część wyborców zagłosowała na partię mimo kontrowersji wokół jej kandydatów.

Komentator "Tagesspiegla" określił wynik wyborów wprost jako "ostatnie ostrzeżenie dla kanclerza Friedricha Merza i demokratycznego centrum w Niemczech". Christian Trebar zwrócił uwagę, że informacje o skrajnie prawicowym charakterze AfD i zarzutach wobec części jej kandydatów — w tym dotyczących powiązań ze Stasi czy kontaktów z neonazistami — nie zniechęciły części wyborców. "Dla wyborców nie miało to żadnego znaczenia" – zaznaczył.


WIDEO
Sprzedaje tysiące kaw i kanapek. Ujawnia, ile zarabia


Trebar wskazuje również na emocje, które miały odegrać kluczową rolę przy urnach. Jak pisze, wyborcami kierowały nie tyle programy i konkretne projekty, ile "emocje i sprzeczne ze sobą tęsknoty". Z jednej strony pojawiło się pragnienie gwałtownego "odwrócenia biegu wydarzeń", z drugiej - potrzeba bezpieczeństwa.

AfD rozbiła niemiecką scenę. Pytanie o rolę Friedricha Merza

"Der Spiegel" stawia sprawę wprost: czy Friedrich Merz jest właściwym człowiekiem na stanowisku kanclerza w obecnych czasach? Dirk Kurbjuweit pisze o "przerażeniu", że w 2026 r. partia, która, jak zauważa, nie chce zdecydowanie odciąć się od nazistowskich Niemiec, może osiągać tak wysokie wyniki wyborcze.

Jeszcze mocniej wybrzmiewa sprawa kandydata AfD, który zdobył ponad 44 proc. głosów mimo wiedzy wyborców o jego otoczeniu i zachowaniach. Kurbjuweit zwraca uwagę, że polityk otaczał się prawicowymi radykałami i nie odcinał się od ataków sympatyków AfD na dziennikarzy ani od osób pokazujących hitlerowskie pozdrowienie. Zdaniem komentatora z tego powodu jest "skrajnie niebezpieczny dla liberalnej demokracji".

"Die Welt" ocenia sytuację jeszcze inaczej. "Czas lewicy minął" - czytamy w komentarzu, który interpretuje wynik wyborów w Saksonii-Anhalt jako wyraźny sygnał pod adresem rządu. Helge Fust przypomina, że w landzie będącym wcześniej bastionem lewicy SPD, Zieloni i Lewica uzyskały łącznie zaledwie 30 proc. głosów, podczas gdy w 1998 r. partie te miały 60 proc.

Jeśli Merz chce odzyskać zaufanie wyborców, powinien — zdaniem komentatora — postawić na politykę "daleką od lewicy", połączyć twardszą politykę migracyjną z konsekwentną polityką gospodarczą, nie podnosić podatków i ograniczyć administrację.

Z kolei "Die Zeit" ostrzega, że Niemcy znalazły się "w punkcie zwrotnym". Według tygodnika AfD mogła po raz pierwszy w tym landzie zbliżyć się do absolutnej większości, a CDU poniosła tak dotkliwą porażkę, że może nawet nie próbować tworzyć rządu.

"Liberalna demokracja jest śmiertelna" - pisze Jochen Wegner, zwracając uwagę na rosnącą tęsknotę za resetem systemu i przekonanie części mieszkańców, że kolejne reformy niczego nie zmienią.

W komentarzach powraca jednak jeszcze jeden ważny problem: rozproszona większość. "Die Zeit" przypomina, że sześciu na dziesięciu wyborców nie zagłosowało na AfD. Problem w tym, że pozostała część sceny politycznej nie potrafi stworzyć spójnej alternatywy.

Liberalna demokracja znalazła się na deskach i jest liczona, ale umrze tylko wtedy, jeśli większość pozostanie bierna - podsumowuje tygodnik.
Wybrane dla Ciebie