W środę (5 sierpnia) Zakopane przeżywało prawdziwe komunikacyjne oblężenie. Na facebookowym profilu "Zakopane i piękno Tatr" pojawiły się zdjęcia długich sznurów samochodów stojących na ulicach miasta.
Autorka profilu informowała, że korki objęły m.in. Aleje 3 Maja, a także ulice Sienkiewicza, Małaszyńskiego, Nowotarską i Kościeliską. Turystów zachęcano, aby pozostawiali samochody na posesjach i korzystali z autobusów oraz komunikacji miejskiej.
Dzień później zupełnie inny obraz Zakopanego
W czwartek (6 sierpnia) ten sam profil pokazał zupełnie inną sytuację. Na opublikowanym zdjęciu jedna z ulic, która dzień wcześniej była zatłoczona, jest niemal pusta.
Co się tutaj właściwie wydarzyło? Jeszcze wczoraj kosmiczne korki, większość ulic kompletnie zakorkowana, a dzisiaj... można by na nich tańczyć. Czyżby turyści i cała reszta świata wzięli sobie do serca, żeby zostawić samochody w domu? A może po prostu wczoraj przypadł jakiś dzień komunikacyjnego przesilenia? Nie narzekam – oby taki spokój został na dłużej! - czytamy we wpisie.
Na podstawie samych publikacji nie sposób jednak przesądzić, co dokładnie spowodowało tak dużą różnicę w natężeniu ruchu.