Do zdarzenia doszło w niedzielę (9 sierpnia) na terenie Międzynarodowego Portu Lotniczego im. Jana Pawła II Kraków-Balice. 40-letni obywatel Polski przyleciał wieczornym rejsem z Bergen w Norwegii.
Podczas standardowej kontroli granicznej mężczyzna okazał dowód osobisty. Rutynowe sprawdzenie w systemach teleinformatycznych szybko wykazało jednak, że dokument jest unieważniony – został wcześniej zgłoszony jako utracony. Funkcjonariusze Straży Granicznej zatrzymali dowód i wydali podróżnemu stosowne zaświadczenie.
Gdy formalności dobiegły końca, 40-latek przeszedł do hali przylotów. Mężczyzna znajdował się jednak pod silnym wpływem alkoholu i miał wyraźny problem z samodzielnym opuszczeniem terenu lotniska. Funkcjonariusze, widząc problemy podróżnego, ruszyli mu z pomocą.
WIDEO"Koszmar". Oto, co działo się na lotnisku w Czarnogórze
Prawie 2,6 promila i agresja wobec funkcjonariuszki
Gesty pomocy spotkały się jednak z wyjątkową agresją. Mężczyzna zaczął wulgarnie znieważać pełniącą służbę funkcjonariuszkę Straży Granicznej. Wobec rosnącej agresji na miejsce wezwano patrol Zespołu Interwencji Specjalnych (ZIS) z Placówki SG w Krakowie-Balicach.
40-latek został zatrzymany. Na miejsce przybył także patrol Policji, który przebadał go alkomatem. Wynik badania powalił z nóg – 1,26 mg/l alkoholu w wydychanym powietrzu, co odpowiada ponad 2,5 promila alkoholu we krwi.
Nawet po przewiezieniu do pomieszczeń służbowych Straży Granicznej mężczyzna nie zamierzał się uspokoić. Po raz kolejny znieważał funkcjonariusza oraz kierował pod jego adresem groźby bezprawne. Ostatecznie agresywny pasażer trafił do Pomieszczenia dla Osób Zatrzymanych przy Komendzie Wojewódzkiej Policji w Krakowie.
Szybki finał w sądzie: 4 tys. złotych grzywny
Kac po niedzielnej awanturze okazał się dla 40-latka wyjątkowo kosztowny. Następnego dnia usłyszał zarzuty z art. 226 § 1 kk (znieważenie funkcjonariusza publicznego) oraz art. 224 § 2 kk (wywieranie wpływu groźbą na czynności urzędowe) w związku z art. 11 § 2 Kodeksu karnego.
Mężczyzna przyznał się do winy i dobrowolnie poddał się karze. Został skazany na grzywnę w wysokości 4 000 zł oraz obciążony kosztami postępowania sądowego.
Straż Graniczna przypomina: alkohol i emocje na lotnisku nie stanowią usprawiedliwienia dla łamania prawa. Funkcjonariusze dbający o bezpieczeństwo w portach lotniczych oczekują bezwzględnego szacunku i stosowania się do wydawanych poleceń. Znieważenie, groźby czy stosowanie przemocy wobec mundurowych nie są traktowane jako "wybryk", lecz stanowią przestępstwo zagrożone surowymi konsekwencjami karnymi.