Do dramatycznej sytuacji doszło w niedzielę, 6 września, około godz. 14 na Avenida 11 Sur w mieście Puebla w Meksyku. Kamera sklepu El Rey del Ahorro zarejestrowała moment, w którym kilkuletnia dziewczynka nagle wybiegła z okolic sklepu w kierunku ruchliwej jezdni. Za dzieckiem ruszyła kobieta, ale nie była w stanie dogonić dziewczynki.
W pobliżu znajdował się 34-letni Luis Enrique Cruz, kierownik sklepu. Mężczyzna zajmował się towarem przed lokalem, gdy zauważył, co się dzieje. Natychmiast zostawił wszystko i pobiegł za dzieckiem. W tym samym czasie nadjeżdżał samochód.
Cruz dopadł do dziewczynki w ostatniej chwili, chwycił ją i razem z dzieckiem przewrócił się na jezdnię, unikając potrącenia.
Nie myślałem o niczym. Chciałem tylko uratować dziewczynkę, ochronić ją, żeby nic jej się nie stało - tłumaczył później w rozmowie z lokalnym Periódico Central.
Mężczyzna przyznał, że zadziałał instynktownie. Sam jest ojcem i właśnie "instynktem ojca" tłumaczył swoją błyskawiczną reakcję.
Materiał ukazujący to zdarzenie ma już prawie 3 mln wyświetleń. Zobacz poniżej:
Dostał 20 tys. pesos premii
Dziewczynka wyszła ze zdarzenia cało i wróciła do rodziców. Cruz po upadku miał zadrapania na obu łokciach i kolanie, ale nie odniósł poważniejszych obrażeń. Podkreślał później, że najważniejsze było dla niego to, iż dziecku nic się nie stało.
Nagranie błyskawicznie obiegło meksykańskie media społecznościowe, a 34-latek został okrzyknięty przez część internautów "bohaterem z Castillotla".
Jego pracodawca postanowił dodatkowo nagrodzić go za zachowanie. Cruz otrzymał 20 tys. pesos premii, a sklep wyróżnił go również jako "menedżera roku".