Najważniejsze informacje
- AfD wzięła 39 z 83 mandatów w Saksonii-Anhalt, tracąc trzy miejsca do samodzielnej większości.
- Program partii zakłada zakończenie pomocy wojskowej dla Ukrainy, zniesienie sankcji na Rosję i ponowne otwarcie Nord Stream.
- Autor z Independent postuluje konfiskatę ok. 210 mld euro rosyjskich aktywów i przeniesienie ich do ponadnarodowego funduszu na obronę Ukrainy.
Historyczne zwycięstwo Alternatywy dla Niemiec w Saksonii-Anhalt wywołało falę komentarzy nie tylko w Niemczech. AfD zdobyła 43,8 proc. głosów i uzyskała 39 z 83 mandatów w landowym parlamencie. Do samodzielnej większości zabrakło jej trzech miejsc. To jednak najlepszy wynik partii w historii wyborów landowych.
Wynik AfD szczególnie mocno wybrzmiewa w kontekście jej stanowiska wobec Rosji i wojny w Ukrainie. Partia opowiada się m.in. za zakończeniem pomocy wojskowej dla Kijowa, zniesieniem sankcji nałożonych na Rosję oraz powrotem do współpracy energetycznej z Moskwą.
Do wyniku wyborów odniósł się Bill Browder, biznesmen i wieloletni krytyk Władimira Putina. W komentarzu opublikowanym przez "The Independent" przedstawił zwycięstwo AfD jako element znacznie większej układanki.
WIDEOOdwet USA wobec Iranu. Zniszczono pięć tankowców. Jest nagranie
Putin nie musi wygrywać wyborów w innych krajach. Musi tylko na nie czekać – napisał Browder.
Jego zdaniem rosyjski przywódca może liczyć na to, że europejskie społeczeństwa same zaczną wybierać partie, które będą podważały dotychczasową politykę wobec Moskwy.
Niemcy dały sygnał Putinowi. Padła diagnoza dla Europy
Kluczowe znaczenie ma jednak nie tylko sam wynik wyborów. W Niemczech od lat funkcjonuje tzw. Brandmauer, czyli polityczna "zapora" mająca uniemożliwić AfD wejście do władzy dzięki współpracy z głównymi partiami.
Po wyborach ta zapora nadal formalnie istnieje. Problem w tym, że AfD znalazła się na pozycji, z której może znacznie mocniej naciskać na pozostałe ugrupowania. Zdaniem Browdera właśnie dlatego wynik z Saksonii-Anhalt może mieć znaczenie wykraczające poza jeden land.
AfD zdobyła niemal dwa i pół razy więcej głosów niż CDU, która uzyskała 17,2 proc. To potężny cios dla partii kanclerza Friedricha Merza. Jednocześnie wynik pokazuje skalę politycznej zmiany we wschodnich Niemczech.
Najbardziej alarmujący fragment analizy dotyczy przyszłości wojny. Niemcy są największym europejskim donorem wsparcia dla obrony Ukrainy. Browder przekonuje, że gdyby Berlin w przyszłości ograniczył pomoc dla Kijowa, pozostałe państwa Unii Europejskiej miałyby ogromny problem z wypełnieniem powstałej luki.
Jeśli Niemcy się wycofają, reszta UE nie będzie w stanie tego uzupełnić – przekonuje.
W jego ocenie mogłoby to doprowadzić do sytuacji, w której Ukraina miałaby coraz większe problemy z finansowaniem swojej armii i zakupem uzbrojenia. To z kolei – argumentuje Browder, byłoby strategicznym zwycięstwem Putina.
Browder idzie jeszcze dalej. Jego zdaniem Putin może próbować osiągnąć cele polityczne nie tylko za pomocą działań militarnych, lecz również poprzez wykorzystywanie podziałów wewnątrz europejskich społeczeństw.
Nie walczy o terytorium. Czeka, aż nasze urny dadzą mu to, czego jego armia nie jest w stanie zdobyć – pisze autor.