Pomnik Maryi w Konotopiu ufundował biznesmen Roman Karkosik wraz z żoną Grażyną. Monument kosztował 80 milionów złotych. Jego poświęcenie odbylo się w ostatnią sobotę (15 sierpnia). Wydarzenie zyskało światowy rozgłos.
O pomniku piszą m.in. dziennikarze brytyjskiego "The Guardian". Autorzy tekstu zauważyli, że do Konotopia przyjechały setki pielgrzymów, a samą wieś, gdzie znajduje się monument zamieszkuje niecałe 150 osób. Wśród gości uroczystości - jak zauważyli Brytyjczycy - był m.in. były prezydent Lech Wałęsa.
Dziennikarze "The Guardian" podkreślili, że pomnik Maryi ma 55 metrów wysokości (wraz z cokołem) i jest wyższy niż pomnik Jezusa w Świebodzinie, ale też legendarnego Jezusa w Rio de Janeiro.
Posąg jest wyższy (choć jego umiejscowienie jest mniej spektakularne) niż posąg Chrystusa Odkupiciela w Rio de Janeiro w Brazylii, który mierzy 38 metrów wraz z cokołem. Wysokość polskiego pomnika obejmuje 15-metrowy cokół w kształcie korony - piszą brytyjscy dziennikarze.
W zestawieniu pomników sakralnych przygotowanych przez "The Guardian" pomnik Maryi z Konotopia przegrywa wyłącznie z monumentem Maryi na Filipinach, który ma 98,15 m wysokości.
"The Guardian" przypomina, że pomnik jest "darem od Romana Karkosika za uzdrowienie". Brytyjczycy cytują też lokalne władze z gminy Kikół (na jej terenie stoi pomnik), które mają nadzieję, że monument napędzi ruch turystyczny.
Władze lokalne mają nadzieję, że pomnik stanie się ważnym miejscem pielgrzymkowym i atrakcją turystyczną. Wewnątrz cokołu posągu znajduje się platforma widokowa - zaznaczyli Brytyjczycy.