Do tragicznego wypadku doszło w środę 9 września przed południem. Pociąg, którym podróżowało ok. 114 osób, zderzył się z betoniarką. – Wszystko wskazuje na to, że [samochód ciężarowy] uderzył w pierwszy wagon za lokomotywą przejeżdżającego pociągu osobowego Intercity relacji Lublin-Szczecin – przekazał na briefingu prok. Robert Czerwiński, szef Prokuratury Okręgowej w Radomiu.
Rozmówcy TVN24 opisali, jak wyglądał moment wypadku.
To było silne hamowanie, bardzo silne, i nagle takie bujanie. Do człowieka dociera, że zaraz się wykoleimy – opowiadała portalowi pani Karolina, jedna z pasażerek pociągu. – Silne hamowanie, potem bujanie. Kiedy to się dzieje, człowiek czuje, że zaraz może być źle. Udało mi się szybko opuścić pociąg i zaczęłam pomagać innym pasażerom – dodała.
Pasażerowie pociągu stali się świadkami dramatycznych scen.
Huk, jakbyśmy po czymś przejechali. Spadła walizka, dym za oknem, wagon się przechylił. Trzeba było się szybko ewakuować. Gdy wyszliśmy, widzieliśmy ogień i palący się samochód ciężarowy. To był strach, że może dojść do wybuchu – relacjonowała kolejna rozmówczyni TVN24.
Był świadkiem tragedii. "Słyszę jęk"
Na miejscu zjawili się także dziennikarze portalu brd24.pl, którzy rozmawiali z jednym z okolicznych mieszkańców. Mężczyzna usłyszał huk. Po chwili na miejscu zjawiły się pierwsze karetki.
Przyjechałem na drogę, jeszcze nie było zbyt wielu ludzi – relacjonował świadek katastrofy. – Widzę, że ostatni wagon leży w rowie – dodał.
Zaznaczył jednak, że nie podchodził za blisko, ponieważ "nie miał sumienia patrzeć na taką krzywdę ludzką".
Mówił, że oślepiło go słońce
Prokurator Robert Czerwiński przekazał, że zmarła pasażerka, która podróżowała w pierwszym wagonie. – Została ewakuowana, przeniesiona w bezpieczne miejsca, a potem do karetki, w której zmarła – dodał.
W sumie rannych zostało siedem osób, które zostały przewiezione do szpitali w Radomiu, Opocznie i Kielcach.
Według prokuratury, ciężarówka, która nadjechała z miejscowości Sokolniki Nowe w kierunku trasy nr 12, uderzyła w pierwszy wagon pociągu i doprowadziła do wykolejenia składu oraz znacznego uszkodzenia lokomotywy i kilku wagonów.
Wiceminister infrastruktury Piotr Malepszak przekazał w rozmowie z TVN24, że kierowca ciężarówki, która zderzyła się z pociągiem, miał tłumaczyć, że oślepiło go słońce.