Do dramatycznego zdarzenia doszło w nocy z wtorku na środę w rejonie Agios Andreas, około dwóch kilometrów od Ierapetry na wschodzie Krety. Około północy osoby przebywające w pobliskiej tawernie zauważyły nieprzytomnego mężczyznę unoszącego się na wodzie i zaalarmowały służby.
Na miejsce ruszyli ratownicy pogotowia oraz funkcjonariusze miejscowej straży przybrzeżnej. Ratownicy weszli do morza w ubraniach, dotarli do 33-latka i wyciągnęli go na brzeg. Rozpoczęli resuscytację. Jak informuje iefimerida.gr, udało się przywrócić czynność serca.
Polak został najpierw przewieziony do szpitala w Ierapetrze. Lekarze zdecydowali o jego intubacji, a następnie o transporcie na oddział intensywnej terapii szpitala w Agios Nikolaos. Według informacji podanych w środę jego stan jest stabilny, ale nadal pozostaje pod ścisłą opieką medyczną.
Poleciał na wakacje z partnerką. Usłyszał "nie"
Grecki portal opisuje również wydarzenia, które miały poprzedzić odnalezienie mężczyzny w morzu. 33-latek przebywał na Krecie na wakacjach ze swoją partnerką. Para miała mieszkać w jednym z hoteli w okolicy. Tego samego wieczoru Polak miał oświadczyć się kobiecie, jednak - według ustaleń portalu - nie przyjęła ona jego propozycji.
Ta sytuacja wywołała u niego ogromne emocje. Według informacji iefimerida.gr miał uszkodzić wyposażenie pokoju hotelowego, a następnie opuścić obiekt i udać się w kierunku plaży Agios Andreas. Portal podaje również, że 33-latek miał wcześniej spożyć dużą ilość alkoholu i przekazać partnerce, że zamierza odebrać sobie życie.
Kilka godzin później Polaka znaleziono w morzu. Wyjaśnianiem wszystkich okoliczności zdarzenia zajmuje się obecnie straż przybrzeżna w Ierapetrze.