34-latek wyszedł z domu 28 czerwca. Po raz ostatni widziano go w okolicach miejscowości Kowal. Rodzina zgłosiła zaginięcie, a policjanci rozpoczęli akcję poszukiwawczą. Informacje o zaginionym krążyły też w mediach społecznościowych jego żony. Po śmierci dodała jedynie czarną wstążkę symbolizującą żałobę.
W czwartek ok. godz. 19 funkcjonariusze dostali zgłoszenie o znalezieniu ciała mężczyzny w polu kukurydzy w miejscowości Baruchowo.
Na miejscu pracowali policjanci pod nadzorem prokuratora i biegłego patomorfologa. Wstępne czynności wykluczyły udział osób trzecich. Decyzją prokuratora zwłoki 34-latka, którego tożsamość potwierdziła rodzina - przekazał portalowi ddwloclawek.pl asp. Tomasz Tomaszewski z Zespołu Komunikacji Społecznej Komendy Miejskiej Policji we Włocławku.
Ciało zostało zabezpieczone w prosektorium. Policjant dodał, że dalsze postępowanie będzie zależało od wyników badań. Dokładny czas oraz bezpośrednią przyczynę zgonu określi sekcja zwłok.