Co dzieje się z Wisłą? Naukowcy wskazują na dno rzeki

Spadek poziomu Wisły na warszawskim wodowskazie nie oznacza, że przez stolicę płynie znacznie mniej wody niż dawniej. Naukowcy z PAN i SGGW wskazują na erozję dna, zwężenie koryta oraz wydobywanie piasku i kruszywa.

Niski poziom Wisły nie mówi wszystkiego. Naukowcy wyjaśniająNiski poziom Wisły nie mówi wszystkiego. Naukowcy wyjaśniają
Źródło zdjęć: © Getty Images | Jaap Arriens
Anna Wajs-Wiejacka

Najważniejsze informacje

  • Przy przepływie 150 m3/s poziom Wisły w Warszawie obniżył się w latach 1919–2010 o ponad 2 m.
  • W rejonie Mostu Śląsko-Dąbrowskiego rzeka ma 300–400 m szerokości, choć poza Warszawą jej dolina jest znacznie szersza.
  • Naukowcy podkreślają, że lepszym wskaźnikiem ilości wody jest przepływ, a nie odczyt z wodowskazu.

Jak podaje PAP, pod koniec września przez Warszawę przepływało ok. 150 m3 wody na sekundę. To mniej więcej jedna czwarta średniego przepływu z wielolecia, wynoszącego ok. 600 m3/s. Jednocześnie podobną wartość odnotowano także w przeszłości. Podczas suszy w 1921 r. przepływ spadł do 113 m3/s, a tegoroczne minimum wyniosło 135 m3/s.

Badacze odtworzyli stany Wisły w Warszawie z lat 1799–2024. Z ich analiz wynika, że przy przepływie 150 m3/s lustro wody w latach 1919–2010 znajdowało się o ponad 2 m niżej. Nie świadczy to jednak bezpośrednio o wysychaniu rzeki. Odczyt zależy także od kształtu koryta i wysokości jego dna.


WIDEO
Wisła wyschła. Pokazali dno rzeki w Grudziądzu

Gorset warszawski zmienia nurt rzeki

W okolicach stolicy działa tzw. gorset warszawski, czyli naturalne zwężenie doliny Wisły, dodatkowo ograniczone przez zabudowę hydrotechniczną. W pobliżu Mostu Śląsko-Dąbrowskiego szerokość rzeki spada do 300–400 m, podczas gdy poza Warszawą sięga ok. kilometra. Węższe koryto przyspiesza nurt, a ten intensywniej wypłukuje materiał z dna.

Te korekty brały się stąd, że dno sukcesywnie się obniżało. Wpływają na to czynniki hydrauliczne i antropogeniczne – wyjaśnił prof. Dariusz Brykała z IGiPZ PAN.

Wśród przyczyn wymienił także wydobywanie piasku na potrzeby budownictwa, najpierw przez piaskarzy, a później za pomocą pogłębiarek.

Wodowskaz nie pokazuje całej historii

Od XIX wieku koryto Wisły w Warszawie wzmacniano ostrogami i tamami podłużnymi. Konstrukcje miały m.in. stabilizować rzekę i zabezpieczać infrastrukturę, ale jednocześnie zwiększyły prędkość nurtu. Ostatnia zmiana punktu odniesienia wodowskazu nastąpiła 1 listopada 2025 r., gdy zero obniżono o 100 cm. Wcześniej, w 1958 r., przesunięto je o 200 cm.

Znaczenie mają również wezbrania, które mogą przenosić piasek z odcinków powyżej miasta i uzupełniać ubytek dna. Ostatnie poważne wezbranie przeszło przez Warszawę w 2019 r.

Pewnym ratunkiem byłyby wezbrania rzeki. Dla koryta jest to zbawienne, bo wtedy rzeka ma bardzo dużą energię – powiedział dr Michał Wasilewicz z SGGW.

Jak zaznaczył prof. Brykała, stan zapisany w centymetrach nie mówi wprost, ile wody płynie rzeką. Ten sam odczyt może oznaczać coś innego w różnych miastach, ponieważ zależy od lokalnej geometrii koryta.

Dlatego zawsze powinniśmy mówić nie tyle o stanie wody, ile o przepływie, czyli jej rzeczywistej ilości – podkreślił naukowiec, cytowany przez PAP.
Wybrane dla Ciebie