Co wydarzyło się pod Żórawiną? Naukowcy badają szczątki sprzed 1600 lat

Naukowcy wrócili do cmentarzyska pod Żórawiną, odkrytego jeszcze w latach 30. XX wieku. Nekropolia, którą wstępnie datuje się na około 350–430 rok, skrywa szczątki ludzi, których historia wciąż pozostaje zagadką. Jak informuje PAP, jeden ze szkieletów nosi ślady skrępowania stóp i urazu głowy.

Wrocławscy naukowcy badają tajemnice cmentarzyskaWrocławscy naukowcy badają tajemnice cmentarzyska
Źródło zdjęć: © Getty Images
Anna Wajs-Wiejacka

Najważniejsze informacje

  • Badacze wrócili do nekropolii odkrytej jeszcze w latach 30. XX w.
  • Cmentarzysko wstępnie datują na okres między ok. 350 a 430 r.
  • Jeden ze szkieletów nosi ślady skrępowania stóp i urazu głowy.

Archeolodzy z Uniwersytetu Wrocławskiego prowadzą prace na polach koło Żórawiny, gdzie przed wojną odkryto kilkadziesiąt grobów. Jak podaje PAP, dziś stanowisko badają razem ze specjalistami z Uniwersytetu Medycznego we Wrocławiu. Dawny materiał kostny nie przetrwał. Zachowała się jedynie część dokumentacji i pojedyncze zabytki.

Brak przedwojennej kolekcji utrudnia odpowiedź na najważniejsze pytanie: kto został tam pochowany. Naukowcy wstępnie datują nekropolię na ok. 350-430 r., czyli schyłek okresu wpływów rzymskich i początek wędrówek ludów. W Europie był to czas dużych zmian i przemieszczania się różnych społeczności.


WIDEO
Niesamowite odkrycie. Nietypowe cmentarzysko obok Inowrocławia


Zabytki odnalezione jeszcze przed wojną wskazywały na związki z kulturą czerniachowską z obszarów dzisiejszej Ukrainy, Mołdawii i Rumunii. W materiale widać też elementy stepowe znad Morza Czarnego. Badacze zastrzegają jednak, że same przedmioty i obrządek pogrzebowy nie pozwalają automatycznie przypisać zmarłych do konkretnych grup.

Dlatego zespół chce połączyć dane archeologiczne z analizą antropologiczną, a jeśli stan kości na to pozwoli, również z badaniami genetycznymi. Szczególnie interesujące są groby opisane już w starej dokumentacji jako nietypowe: z dekapitacjami, śladami krępowania stóp i nienaturalnym ułożeniem kończyn. W obecnych wykopaliskach pojawiły się podobne przypadki.

Nietypowy pochówek i ślady urazu

Jeden z najlepiej zachowanych szkieletów miał cechy żeńskie i należał prawdopodobnie do młodej dorosłej osoby. Badacze uznali, że jej stopy były skrępowane, a układ kości sugeruje wrzucenie ciała do jamy grobowej. Dr Paweł Dąbrowski rozpoznał też uraz w okolicy skroniowej.

Wstępna ocena wskazuje, że zadany cios mógł być intencjonalny i na tyle poważny, by stanowić przyczynę śmierci - ocenił.

Naukowcy nie przesądzają jeszcze, czy taki pochówek był skutkiem rytuału, przemocy czy innej praktyki pogrzebowej. Pierwsza ocena kości odbywa się już podczas wykopalisk, bo po wydobyciu i oczyszczeniu część zmian może wyglądać inaczej. Badacze zauważyli też bardzo dobrze zachowane zęby, bez próchnicy, ale z wyraźnym starciem koron, które może wiązać się z obróbką ziaren zbóż.

Wybrane dla Ciebie