Ekonomista o nowym limicie płatności gotówką. Mówi o realiach Wielkiego Brata

Od 10 lipca 2027 r. w Unii Europejskiej zacznie obowiązywać limit płatności gotówką wynoszący 10 tys. euro. Ekonomista Marek Zuber ocenił, że przepisy mogą ograniczyć szarą strefę, ale gotówka nadal powinna pozostać dostępna dla obywateli. – Ja nie chcę, żeby każda transakcja, której dokonuję, była widoczna przez państwo. Nie chcę żyć w realiach Wielkiego Brata – podkreśla w rozmowie z "Faktem".

..
Źródło zdjęć: © PAP | Marcin Bielecki
Edyta Tomaszewska

Nowe zasady obejmą transakcje gotówkowe przekraczające 10 tys. euro. Powyżej tej kwoty płatność w Unii Europejskiej będzie musiała odbyć się w innej formie. Regulacje mają utrudnić ukrywanie dużych transferów finansowych oraz ograniczyć wykorzystanie gotówki przy nielegalnej działalności.

Po co Unia wprowadza limit gotówki?

Marek Zuber wyjaśnił w rozmowie z "Faktem", że głównym celem zmian jest zmniejszenie skali szarej i czarnej strefy. Dzięki większej przejrzystości transakcji aparat skarbowy ma łatwiej wykrywać płatności związane z unikaniem opodatkowania oraz przestępstwami.

– Tak naprawdę główny powód to oczywiście ograniczenie szeroko rozumianej szarej strefy, a właściwie nie tylko szarej, ale też czarnej. Czyli nie tylko transakcji, które oznaczają brak opodatkowania, ale także płatności związanych z przestępstwami, nie tylko skarbowymi. Chodzi po prostu o to, żeby transakcje były widoczne dla aparatu skarbowego i żeby w ten sposób łatwiej było walczyć z nadużyciami – tłumaczy Marek Zuber.

WIDEO
Udawał amerykańskiego żołnierza. Oszukał kobiety i uciekł z Polski

Ekonomista wskazał również na względy związane z funkcjonowaniem banków. Przelewy są tańsze w obsłudze niż transakcje gotówkowe, dlatego większy udział płatności bezgotówkowych może obniżać koszty całego systemu finansowego.

Marek Zuber nie chce wycofania gotówki

Ekspert nie popiera całkowitego odejścia od banknotów i monet. Jego zdaniem gotówka pełni ważną funkcję bezpieczeństwa, szczególnie w sytuacji awarii systemu bankowego. Jeśli przelewy przestaną działać, możliwość zapłaty gotówką pozwoli nadal kupować towary i usługi.

Zuber podkreślił także znaczenie prywatności. Uważa, że państwo nie powinno mieć wglądu w każdą transakcję dokonywaną przez obywateli. Z tego powodu gotówka, jego zdaniem, powinna nadal pozostawać w obiegu.

– Ja nie chcę, żeby każda transakcja, której dokonuję, była widoczna przez państwo. Nie chcę żyć w realiach Wielkiego Brata. W związku z tym gotówka absolutnie, moim zdaniem, powinna być w obiegu – mówi ekonomista w rozmowie z "Faktem".

Sam próg wyznaczony przez unijne przepisy Marek Zuber ocenia jako stosunkowo wysoki. W jego opinii nie wpłynie on na codzienne, drobne zakupy, takie jak płatności za produkty na bazarze. Ograniczenie będzie dotyczyć przede wszystkim większych transferów gotówkowych.

Ekonomista przewiduje, że udział gotówki w płatnościach będzie z czasem malał. Nie spodziewa się jednak gwałtownego tempa tego procesu, zwłaszcza w Polsce. Jego zdaniem gotówka powinna pozostać dostępna przynajmniej w dającej się przewidzieć przyszłości.

Wybrane dla Ciebie