Według rosyjskich służb wojskowy odniósł w wyniku wybuchu obrażenia, które okazały się śmiertelne. Szczegóły dotyczące miejsca i dokładnego przebiegu eksplozji nie zostały oficjalnie przedstawione.
Rosyjskie służby poinformowały o szybkim zatrzymaniu osoby podejrzewanej o przeprowadzenie zamachu. Według FSB jest nią obywatelka Rosji urodzona w 1994 r. Jak informuje TASS, śledczy twierdzą, że kobieta miała działać na zlecenie ukraińskich służb specjalnych.
Obecnie prowadzone są czynności operacyjne i dochodzeniowe. Rosyjskie służby mają również ustalać wszystkie okoliczności zdarzenia. Decyzja dotycząca wszczęcia postępowania karnego nie została jeszcze oficjalnie ogłoszona.
Zdradził Ukrainę, więc zginął?
Jak informuje m.in. "The New Voice of Ukraine" i polski portal kresy24.pl, to Robert Szagiejew, były dowódca ukraińskiego okrętu podwodnego, który zdradził Ukrainę i zdezerterował do Rosji w 2014 r., a później brał udział w rosyjskich atakach rakietowych okrętów podwodnych na Ukrainę, zginął w eksplozji w okupowanym Sewastopolu.
Szagiejew awansował do stopnia kapitana 1. stopnia i dowodził załogą okrętu podwodnego Projektu 636 w 4. Brygadzie Okrętów Podwodnych Rosji w Noworosyjskiej Bazie Morskiej w Noworosyjsku. W tej roli odpowiadał za wystrzeliwanie pocisków manewrujących przeciwko ukraińskim miastom, obiektom energetycznym i infrastrukturze cywilnej.
Według wstępnych informacji, ładunek wybuchowy został umieszczony w koszu na śmieci obok ławki na Stoletowskim Prospekcie. Szagiejew zmarł na miejscu.
Gubernator dziękuje mieszkańcom
Do sprawy odniósł się także gubernator Sewastopola Michaił Razwożajew. Podziękował funkcjonariuszom FSB za zatrzymanie podejrzanej oraz mieszkańcom miasta za pomoc służbom. Jak przekazał, czujność i zaangażowanie mieszkańców miały pomóc funkcjonariuszom w szybkim ustaleniu i zatrzymaniu kobiety podejrzewanej o przeprowadzenie zamachu.
Kolejna eksplozja
To nie jedyna eksplozja, w której ofiarą padł Rosjanin. 1 sierpnia w centrum Moskwy doszło do wybuchu w restauracji Balzi Rossi. W lokalu mogła odbywać się impreza związana z 55. urodzinami rosyjskiego generała Aleksandra Czajki, a służby mówią o ładunku wybuchowym.
Rosyjskie Ministerstwo Spraw Wewnętrznych informowało o trzech ofiarach śmiertelnych i 21 rannych. Z kolei Radio Swoboda, na które powoływało się o2, przekazało, że zmarło pięć osób, a liczba poszkodowanych wyniosła 21 osób.
Według portalu Wiorstka wśród rannych miała być 25-letnia Maria Czajko, wskazywana jako córka generała Aleksandra Czajki. W kanałach na Telegramie, powiązanych z rosyjskimi służbami, pojawiały się zanonimizowane listy rannych i ofiar. Na takiej liście widniała 25-letnia Maria P., która miała doznać urazu głowy. Kobieta miała używać nazwiska w innej formie.
O2.pl wskazywało, że może posługiwać się nazwiskiem "Pieriedrij" lub "Peredrij". Na listach pojawiać się miał też 27-letni Daniił Pieriedrij, opisywany przez Wiorstkę jako prawdopodobny mąż córki generała.