Wybuchy obok bazy USA. Nagle zobaczyli słupy dymu
Co najmniej siedem wybuchów odnotowano w piątek rano w pobliżu bazy wojskowej w Irbilu na północy Iraku, gdzie stacjonują amerykańscy żołnierze. Na nagraniach świadków widać, jak nad okolicą unosiły się słupy czarnego dymu.
W piątek ok. 9:30 czasu lokalnego w pobliżu bazy wojskowej, w której stacjonują amerykańskie siły. Zdarzenie miało miejsce w Irbilu, w półautonomicznym Regionie Kurdystanu w północnym Iraku. Słyszano tam co najmniej siedm wybuchów.
Dziennikarz agencji Associated Press, który przebywał w okolicy, poinformował, że słyszał kolejne eksplozje. Zauważył również co najmniej cztery słupy czarnego dymu unoszące się z terenów znajdujących się w pobliżu lub wewnątrz bazy.
Na razie nie przekazano informacji o ewentualnych ofiarach ani o przyczynach wybuchów. Bezpośrednio po zdarzeniu sprawy nie skomentowali przedstawiciele władz Iraku ani Stanów Zjednoczonych.
Do eksplozji doszło zaledwie kilka godzin po tym, jak amerykańskie wojsko poinformowało o zakończeniu trzynastego nalotu na Iran.
Absolwentka Dziennikarstwa i medioznawstwa, Europeistyki oraz Architektury przestrzeni informacyjnych na Uniwersytecie Warszawskim. Zaczynała od stażu w “Gazecie Wyborczej”, następnie ruszyła w podróż po Europie w ramach programu Erasmus. Najchętniej pisze o problemach życia codziennego. W jej żyłach płyną hektolitry kawy, które napędzają ją do pracy. Prywatnie miłośniczka romansów, yogi, Formuły 1 i ośmiotysięczników.