Estonia przesuwa wojska pod granicę z Rosją. Nowa doktryna obronna

Estonia zmienia strategię bezpieczeństwa i rozmieszcza część wojsk bliżej granicy z Rosją. Jak podaje PAP za "Financial Times", Tallin rozwija także uzbrojenie pozwalające razić cele na dużej odległości.

Estonia zmienia doktrynę wojskowąEstonia zmienia doktrynę wojskową
Źródło zdjęć: © Getty Images | Sean Gallup
Anna Wajs-Wiejacka

Najważniejsze informacje

  • Estonia przenosi jednostki z bazy w Tapa w kierunku wschodniej granicy.
  • W Jõhvi ma powstać nowa baza, a infrastruktura w Narwie będzie mogła przyjąć do 1 tys. żołnierzy.
  • Wydatki obronne kraju wzrosły do 2,4 mld euro, czyli 5,4 proc. PKB.

Estonia zmienia plan obrony granicy

Estońskie dowództwo i służby wywiadowcze nie zakładają, że Rosja w ciągu najbliższych dwóch lat rozpocznie pełnoskalową wojnę z NATO. Według ustaleń "Financial Times" Tallin bierze jednak pod uwagę lokalną prowokację albo ograniczony atak, który mógłby sprawdzić reakcję Sojuszu. Wśród analizowanych miejsc wymieniana jest Narwa, przygraniczne miasto zamieszkane w większości przez ludność rosyjskojęzyczną.

Dotychczasowy plan zakładał opóźnianie natarcia i prowadzenie działań nieregularnych do czasu przybycia wsparcia NATO. Wojna w Ukrainie skłoniła Estonię do odejścia od tego modelu. Estończycy uznali, że rosyjskie wojska mogą akceptować duże straty i niszczyć zajęte obszary, dlatego chcą zatrzymać przeciwnika już przy granicy.


WIDEO
NATO gotowe na ruch Putina? Tutaj na Rosję czekają problemy

Musimy zacząć od samej granicy i wygrywać już w pierwszych starciach. Z wojskowego punktu widzenia to bardzo wymagające. Nie możemy kształtować ruchów wroga poprzez odwrót. Musimy budować nasze linie już dziś. To wysunięta obrona – powiedział "Financial Times" płk Tarmo Kundla, dowódca 1. Brygady Piechoty.

Bazy wojskowe bliżej Rosji

W ramach doktryny określanej jako "aktywna obrona" estońskie jednostki mają zostać przesunięte z Tapa, położonej ok. 130 km od granicy, bliżej wschodniej części kraju. W Jõhvi, oddalonym o 50 km od Rosji, planowana jest budowa bazy. Z kolei obiekty w Narwie mają zostać przygotowane tak, aby w razie kryzysu mogły przyjąć do 1 tys. żołnierzy.

Zmiany obejmują także zakupy broni. Estonia nabyła wyrzutnie HIMARS oraz południowokoreańskie systemy Chunmoo z pociskami o zasięgu do 300 km. Taki zasięg pozwala atakować cele położone głęboko na terytorium Rosji. Wśród wskazywanych miejsc znajduje się Petersburg, oddalony od estońsko-rosyjskiej granicy o 260 km.

Estonia liczy na wsparcie NATO

Tallinn zakłada, że ważną część planu obronnego nadal będą stanowić sojusznicy. Wielka Brytania zapowiedziała zwiększenie swojego kontyngentu w Estonii z 800 do 1,2 tys. żołnierzy do kwietnia przyszłego roku. Estońskie siły zbrojne liczą w czasie pokoju 4,2 tys. żołnierzy, lecz system rezerw pozwala szybko zmobilizować 39,5 tys. osób. Łącznie wyszkolony rezerwuar obejmuje 230 tys. ludzi.

Estoński wywiad ocenia, że zakończenie wojny w Ukrainie mogłoby pozwolić Rosji skierować dziesiątki tysięcy doświadczonych żołnierzy w rejon państw bałtyckich. – Obawialiśmy się wojny w Ukrainie. Teraz obawiamy się końca tej wojny – powiedział wysokiej rangi przedstawiciel estońskiego wywiadu, cytowany przez "Financial Times".

Wybrane dla Ciebie