"Jest ok". Ksiądz z osiedla odezwał się po głośnym wpisie

Ksiądz Rafał Główczyński wywołał ostatnio ogromne poruszenie za sprawą mocnego, momentami nawet wulgarnego, wpisu na Facebooku. W sobotę wieczorem odezwał się ponownie. "Nie martwcie się o mnie" – napisał.

Ks. Rafał Główczyński dodał nowy wpis.Ks. Rafał Główczyński dodał nowy wpis.
Źródło zdjęć: © Facebook | Ksiądz z osiedla
Mateusz Domański

Słynny "Ksiądz z osiedla" zmienia otoczenie – został przeniesiony z parafii św. Michała Archanioła w Piastowie do Trzebnicy na Dolnym Śląsku. Od 1 listopada ma pełnić funkcję wikariusza i katechety przy Międzynarodowym Sanktuarium św. Jadwigi Śląskiej.

W związku z tym opublikował wpis na Facebooku. "Piastów parafia św. Michała Archanioła i Warszawa na zawsze w sercu!!! To był piękny czas. Dzięki za wszystko!" – podkreślił.

Bardzo dziękuję za niezliczone ilości wiadomości z wyrazami wsparcia. Nie martwcie się o mnie. Jest ok. Pomódlcie się, abyśmy wraz z przełożonymi odnaleźli w tej całej sytuacji wolę Pana Boga. Pięknego przeżycia uroczystości Wszystkich Świętych! – podsumował.

Afera wokół "Księdza z osiedla"

Sprawa przenosin ks. Rafała Główczyńskiego, znanego jako "Ksiądz z osiedla", wywołała duże poruszenie w mediach społecznościowych.

28 października Polska Prowincja Salwatorianów opublikowała oficjalne oświadczenie, w którym wyjaśniła okoliczności przeniesienia. Przełożeni podkreślili, że nie mają wobec duchownego żadnych zastrzeżeń natury moralnej ani finansowej. Według władz zakonnych to sam ks. Główczyński poprosił o przesunięcie terminu przeprowadzki z 1 lipca na 1 listopada, aby uporządkować prowadzone inicjatywy i przekazać je osobom świeckim. Jednocześnie zaznaczono, że kapłan nigdy nie otrzymał zgody na zakup barki ani domu rekolekcyjnego na Maderze. Co więcej, w piśmie z 16 maja przełożony prowincjalny miał wyraźnie zakazać mu obu przedsięwzięć.

Dzień później, 29 października, ks. Główczyński odpowiedział na stanowisko przełożonych niezwykle emocjonalnym wpisem na Facebooku. Nie stronił od wulgaryzmów i zarzucił władzom zgromadzenia przedstawianie nieprawdziwych informacji. Szczególnie ostro zakwestionował twierdzenie, jakoby sam zabiegał o przeniesienie terminu przeprowadzki. "ŻE TO JA PROSIŁEM O PRZENOSINY OD 1 listopada??? BZDURY!!!" – napisał. Przekonywał również, że od miesięcy poświęca wolny czas na realizację projektów dla młodzieży, podczas gdy przełożeni nie udzielali mu wsparcia. Zasugerował, że jego działalność mogła zacząć im przeszkadzać.

Duchowny zapowiedział, że 4 listopada opublikuje obszerny materiał zawierający korespondencję mailową, która ma potwierdzić jego wersję wydarzeń. Z kolei na 7 listopada zaplanował konferencję prasową na barce, zapraszając na nią m.in. swoich przełożonych, dziennikarzy oraz innych księży. Stwierdził, że wcześniej proponował wspólne przygotowanie stanowiska, jednak nie spotkał się z zainteresowaniem ze strony władz zgromadzenia. Zapewnił jednocześnie, że podporządkuje się decyzji o przenosinach. "Ślubowałem posłuszeństwo. Ale nie milczenie" – podsumował.

Wybrane dla Ciebie