Znany ksiądz odpowiada. Ostra reakcja. Zapowiada ujawnienie maili

Ksiądz Rafał Główczyński, znany szerzej jako "Ksiądz z osiedla", aż zaklął na początku facebookowego wpisu. Duchowny ostro odniósł się do stanowiska swoich przełożonych. Zapowiada ujawnienie maili i konferencję prasową.

Ks. Rafał GłówczyńskiKs. Rafał Główczyński
Źródło zdjęć: © Facebook | Ksiądz z osiedla
Mateusz Domański

W czwartek (29 października) duchowny opublikował na Facebooku emocjonalny wpis, w którym odniósł się do wcześniejszego oświadczenia Polskiej Prowincji Salwatorianów. Nie szczędził mocnych słów, zarzucił przełożonym przedstawianie nieprawdziwych informacji i zapowiedział upublicznienie korespondencji, która ma potwierdzić jego wersję wydarzeń.

WKUR*IŁEM SIE!!! Przepraszam za słownictwo ale jak czytam OŚWIADCZENIE moich przełożonych, to inaczej nie potrafię. Od 3 miesięcy w KAŻDY WOLNY DZIEŃ ZAPIERDA*AM DO PRACY I ŻEBRZĘ, ŻEBY COŚ DLA MŁODZIEŻY ZROBIC. WSZYSCY O TYM MOWILI, MNÓSTWO LUDZIE MNIE WSPIERAŁO, ONI W NICZYM NIE POMOGLI, a jak teraz jak wszyscy dookoła zaczęli pytać dlaczego mnie przenoszą, to TERAZ napisali, że NIE WIEDZIELI I NIE MIAŁEM POZWOLENIA???? ZE TO JA PROSIŁEM O PRZENOSINY OD 1 listopada??? BZDURY!!! – grzmi ksiądz na Facebooku (pisownia oryginalna).

DLA CIEBIE
OMODA - poznaj markę i jej modele

Duchowny podkreślił, że nie dopuścił się żadnych nieprawidłowości, a jego celem była pomoc innym. Zasugerował również, że podejmowane przez niego inicjatywy mogły zacząć przeszkadzać przełożonym.

JEDYNE, co w tym oświadczeniu jest PRAWDĄ, to, że NIE JESTEM PEDO*ILEM, NIE JEST OSZUSTEM, NIE ZROBIŁEM NIC ZŁEGO. Jestem księdzem, który chciał coś dla ludzi zrobić, parę rzeczy mi się udało i chyba to zaczęło przeszkadzać – kontynuuje Główczyński.

Na tym jednak nie koniec. Ks. Główczyński zapowiedział, że zamierza przedstawić dokumenty mające potwierdzać jego stanowisko. Wyznaczył już konkretne terminy.

Ze względu na 1.11 i z szacunku do tego czasu, 4.11 opublikuję obszerny materiał ze skanami maili pokazującymi, jaka jest prawda, 7.11 (sobota) zorganizuję KONFERENCJĘ PRASOWĄ NA BARCE – zapowiada.

Na zapowiedziane na 7 listopada spotkanie duchowny zaprosił m.in. swoich przełożonych, przedstawicieli mediów, pracodawców oraz osoby zaangażowane w działalność Cyrków Motyli. Chce również, aby pojawili się na nim księża, którzy w tym roku opuścili zgromadzenie i przeszli do diecezji.

Ks. Główczyński przekonuje, że wcześniej proponował wspólne przygotowanie stanowiska, ale nie spotkało się to z akceptacją drugiej strony. "Nie chcieli dialogu. Nie chcieli rozmowy. Woleli oświadczenia" - wyznaje.

W dalszej części wpisu duchowny nawiązał do nagłaśniania przypadków wykorzystywania seksualnego w Kościele. Wyraził nadzieję, że jego własna historia przyczyni się do poprawy sposobu traktowania księży przez przełożonych. Na zakończenie poinformował, że zamierza podporządkować się decyzji o zmianie miejsca posługi. W sobotę (31 października) ma przenieść się do Trzebnicy.

Ślubowałem posłuszeństwo. Ale nie milczenie – podsumowuje.

Do swojego wpisu ksiądz Główczyński załączył zrzut ekranu ukazujący wiadomości, które wymieniał odnośnie do stanowiska przygotowanego przez przełożonych:

Salwatorianie wydali oświadczenie. Tak tłumaczyli przeniesienie księdza

Emocjonalny wpis duchownego jest odpowiedzią na oświadczenie Polskiej Prowincji Salwatorianów, opublikowane 28 października.

Władze zgromadzenia przedstawiły w nim chronologię decyzji dotyczących ks. Główczyńskiego. Jak wyjaśniły, dekret o przeniesieniu duchownego został wydany już 20 marca 2026 r. Zgodnie z nim miał on rozpocząć posługę w Międzynarodowym Sanktuarium św. Jadwigi Śląskiej i tamtejszej parafii w Trzebnicy. Powierzono mu obowiązki wikariusza i katechety.

Pierwotnie zmiana miała nastąpić 1 lipca, jednak według przełożonych to sam ks. Główczyński wystąpił z wnioskiem o przesunięcie terminu na 1 listopada. Miał tłumaczyć swoją prośbę koniecznością uporządkowania prowadzonych przedsięwzięć i przekazania ich osobom świeckim.

Zgromadzenie stanowczo podkreśliło również, że wobec ks. Główczyńskiego nie ma zastrzeżeń dotyczących jego postępowania ani finansów. Pozostaje on zakonnikiem cieszącym się dobrą opinią i pełnią praw.

Najwięcej emocji wzbudzać mogła jednak dalsza część dokumentu dotycząca projektów społecznych duchownego. Salwatorianie poinformowali, że nie wyrazili zgody na zakup barki na Wiśle ani domu rekolekcyjnego na Maderze.

Co więcej, według władz zgromadzenia 16 maja 2026 r. przełożony prowincjalny skierował do ks. Główczyńskiego pismo, w którym wyraźnie zabronił mu dokonania obu zakupów. Podkreślono, że ewentualne przedsięwzięcia w tym zakresie nie mogą być przedstawiane jako prowadzone z upoważnienia zgromadzenia i pozostają inicjatywami osób świeckich.

Władze salwatorianów zaznaczyły również, że zmiany personalne są normalnym elementem organizacji życia zakonnego i działalności duszpasterskiej.

Wybrane dla Ciebie