Kulisy zatrzymania Katarzyny G. "Nieplanowane i przypadkowe"

Katarzyna G., matka oskarżonego o zabójstwo Mai z Mławy Bartosza G., została zatrzymana przez policję, choć śledczy chcieli jedynie przeszukać dom i zabezpieczyć nośniki - ustaliliśmy. – Zatrzymanie było nieplanowane i przypadkowe – przekazał o2.pl prok. Bartosz Maliszewski. Jak dodał, kobieta naruszyła nietykalność cielesną funkcjonariusza.

Katarzyna G. zatrzymana przez policjęKatarzyna G. zatrzymana przez policję
Źródło zdjęć: © Facebook, Policja | mega.tv
Rafał Strzelec

Jak pisaliśmy wcześniej, policja na polecenie Prokuratury Okręgowej w Płocku dokonała przeszukania jednego z domów w Mławie, gdzie zabezpieczono nośniki danych i dokumenty. Chodzi o sprawę podżegania do zabójstwa. Prokuratura potwierdza, że doszło do zatrzymania 47-letniej Katarzyny G. – to matka 17-letniego Bartosza G., oskarżonego o zabójstwo 16-letniej Mai z Mławy. Jednak, jak przekazał o2.pl prok. Bartosz Maliszewski z Prokuratury Okręgowej w Płocku, zatrzymanie nie było planowane.

Zatrzymanie było nieplanowane i przypadkowe. Taka okoliczność miała miejsce podczas zdarzenia i policjanci zatrzymali tę kobietę – mówi prokurator Maliszewski w rozmowie z nami.

Jak dodał, śledczy zabezpieczyli nośniki na potrzeby nowego śledztwa w sprawie podżegania do zabójstwa. – W tym postępowaniu zostało wydane postanowienie o przeszukaniu domu – mówi Maliszewski.

Jak przekazał później w rozmowie z Onetem, Katarzyna G. została zatrzymana z powodu naruszenia nietykalności cielesnej funkcjonariusza policji. - To zatrzymanie nie ma żadnego związku z wszczętym śledztwem o podżeganie do zabójstwa - mówił Maliszewski, cytowany przez Onet.

Chodzi o informacje podane przez Polsat News, wedle których obywatel Pakistanu o imieniu Omar otrzymał zlecenie zabójstwa trzech osób od matki Bartosza G., z którym wcześniej przebywał w specjalnym ośrodku dla młodocianych w Grecji. Prawdopodobnie chodziło o ojca Mai, Jarosława Kowalskiego i jego pełnomocnika, mec. Wojciecha Kasprzyka.

Według "Faktu" zatrzymanie Katarzyny G. było związane z oporem, jaki stawiała podczas wykonywanych czynności. Dziennik relacjonuje, że 47-latkę wyprowadzono w piżamie. – Na ten moment nie możemy udzielać żadnych szczegółowych informacji odnośnie do zatrzymania kobiety – przekazał o2.pl Rafał Jeżak z biura prasowego KWP zs. w Radomiu.

Wybrane dla Ciebie