Smutny widok po strzelaninie w Krakowie. Tak wyglądają teraz Sukiennice

Karol Osiński
"Gazeta Krakowska" pokazała, jak w niedzielne popołudnie wyglądały Sukiennice."Gazeta Krakowska" pokazała, jak w niedzielne popołudnie wyglądały Sukiennice.
Źródło zdjęć: © Facebook | @Gazeta Krakowska

Rynek Główny w Krakowie, który zwykle tętni życiem, w niedzielne popołudnie niemal całkowicie opustoszał. Na nagraniu opublikowanym przez "Gazetę Krakowską" widać pustą przestrzeń wokół Sukiennic, policyjne taśmy i pojedyncze osoby w oddali. To obraz miasta dzień po tragicznej strzelaninie, w której zginęło sześć osób.

W niedzielę, 8 listopada, około godz. 13 "Gazeta Krakowska" pokazała, jak wygląda centrum Krakowa kilkanaście godzin po dramatycznych wydarzeniach. Na nagraniu wykonanym z góry widać niemal zupełnie pusty plac przed Sukiennicami. W miejscu, w którym zazwyczaj spacerują tłumy mieszkańców i turystów, nie ma charakterystycznego gwaru ani grup zwiedzających.

Opustoszały Rynek Główny w Krakowie. Przejmujące nagranie

Na opublikowanych ujęciach uwagę zwracają przede wszystkim rozległe, puste przestrzenie wokół Sukiennic. Widać ławki, pojedyncze gołębie i policyjne taśmy odgradzające część placu. W oddali można dostrzec zaledwie kilka osób oraz pojedyncze samochody.

Szczególnie wymownie wygląda okolica samych Sukiennic, gdzie w niedzielne popołudnia zazwyczaj panuje duży ruch turystyczny. Tym razem na nagraniu trudno dostrzec kogokolwiek spacerującego bezpośrednio przed zabytkowym budynkiem.

To następstwo sobotniej tragedii, po której część Rynku Głównego pozostaje wyłączona z normalnego użytkowania. Na miejscu nadal prowadzone są czynności policyjne.

Jak przekazała w niedzielę w rozmowie z PAP podinsp. Katarzyna Cisło, rzeczniczka małopolskiej policji, niektóre fragmenty rynku wciąż są odgrodzone taśmami, a w wyznaczonych miejscach pracują policyjni technicy. Jednocześnie część placu i prowadzących do niego ulic została już udostępniona mieszkańcom.

Strzelanina w Krakowie. Sześć osób nie żyje

Do tragedii doszło w sobotę, 7 listopada, tuż po godz. 15. Według ustaleń służb 24-letni mężczyzna wjechał samochodem na Rynek Główny od strony ulicy Sławkowskiej, a następnie otworzył ogień do przypadkowych osób.

Na rynku wybuchła panika. Ludzie uciekali do pobliskich restauracji, sklepów i innych budynków, szukając schronienia przed napastnikiem. Na miejsce skierowano liczne zastępy policji i zespoły ratownictwa medycznego.

W wyniku ataku zginęło sześć osób, a 16 zostało rannych. Wśród poszkodowanych znaleźli się również dorożkarze oraz dwaj policjanci uczestniczący w zatrzymaniu sprawcy.

Napastnik został postrzelony i zatrzymany przez funkcjonariuszy w rejonie skrzyżowania ulic Dietla i Stradomskiej. Trafił do szpitala.

W związku z tragedią w Krakowie ogłoszono żałobę miejską do 11 listopada. W całej Polsce 8 i 9 listopada obowiązuje żałoba narodowa.

Wybrane dla Ciebie