"Najtrudniejszy przypadek". Były operator GROM o zamachu Michała O. 

Mateusz Kaluga
Były oficer GROM docenia policjanta Jakuba Kulika.Były oficer GROM docenia policjanta Jakuba Kulika.
Źródło zdjęć: © Facebook, PAP

– Sprawcy działający w pojedynkę to dla służb najtrudniejszy przypadek – mówi i.pl Krzysztof Puwalski, były operator JW GROM. Docenia również postawę policjanta Jakuba Kulika, który mimo odniesienia ran prowadził wymianę ognia, a nawet zakłada sobie opaskę uciskową.

– Sprawcy działający w pojedynkę to dla służb najtrudniejszy przypadek. Nie ma rozmów z innymi członkami grupy, które można podsłuchać, nie ma przepływów pieniędzy ani werbunku, czyli właśnie tych śladów, po których zwykle wykrywa się zamachy – mówi serwisowi i.pl Krzysztof Puwalski, były operator JW GROM.

Dodaje, że badania nad takimi sprawcami pokazują, że rzadko są oni zupełnie niewidoczni. W wielu przypadkach wcześniej zdradzali swoje zamiary: pisali w sieci, rozmawiali z bliskimi czy wchodzili w konflikty z prawem.

Puwalski docenia również zachowanie policjanta Jakuba Kulika. – Mimo że został postrzelony, nadal prowadził wymianę ognia. To zasługuje na podkreślenie – przekonuje w rozmowie z i.pl.

Zauważa, że służył w wojskach powietrznodesantowych, w bielskiej brygadzie, gdzie "nauczył się posługiwać bronią" – Jakub Kulik był obeznany z bronią. Na nagraniach widać również, jak zakłada sobie opaskę uciskową – czyli wiedział, jak zadziałać w takiej sytuacji – dodaje Puwalski.

Zamach w Krakowie

Na Rynku Głównym w Krakowie w sobotę doszło do zamachu. 24-letni Michał O., jadąc czarnym samochodem marki Subaru, otworzył ogień. Strzelał do przypadkowych osób. W wyniku ataku zginęło 6 osób, a kilkanaście zostało rannych. Sprawca został postrzelony przez policjanta i trafił do szpitala.

Policjanci podjęli pościg za sprawcą. Mężczyzna został postrzelony podczas interwencji w rejonie skrzyżowania ulic Dietla i Stradomskiej, a następnie zatrzymany i przewieziony do szpitala. Wśród poszkodowanych są także funkcjonariusze policji. Stan jednego z nich określano jako bardzo ciężki.

Podczas przeszukania domu podejrzanego funkcjonariusze znaleźli również ciała dwóch kobiet i mężczyzny. To rodzice oraz siostra Michała O., pochodzącego z Ostrowca Świętokrzyskiego.

Wybrane dla Ciebie