Koperta w szufladzie Iwony Wieczorek. Tymi słowami obalił teorie

Wciąż nierozwiązana pozostaje sprawa tajemniczego zaginięcia Iwony Wieczorek. Po 16 latach od jej zniknięcia głos zabrał Marek Siewert, były analityk Komendy Głównej Policji. Wskazał, jakie miejsce należałoby raz jeszcze sprawdzić. Jednocześnie odniósł się do koperty znalezionej w mieszkaniu Iwony.

Iwona WieczorekIwona Wieczorek
Źródło zdjęć: © Facebook
Mateusz Domański

Były analityk Komendy Głównej Policji Marek Siewert przez sześć lat badał temat zaginięcia 19-letniej Iwony Wieczorek. W trakcie najnowszej rozmowy z dziennikiem "Super Express" wskazał na Park Reagana w Gdańsku, w pobliżu którego po raz ostatni widziana była Iwona Wieczorek.

Tam były dwa stawy. Jeden ma około dwóch hektarów powierzchni, a drugi około pół hektara, trochę więcej niż pół hektara. Na tym stawie są małe wysepki, jest on też porośnięty trzciną. Płetwonurkowie na nasze zlecenie penetrowali ten staw - powiedział Marek Siewert.

Podkreślił również, że gdyby on dostał tę sprawę "w spadku", to zacząłby od początku. - Jeszcze raz sprawdziłbym te stawy - wyznał, sugerując, że być może nie zostały odpowiednio przeczesane.

"Niewielka ilość pieniędzy"

Odniósł się też do tajemniczej koperty znalezionej w szufladzie Iwony Wieczorek. Pojawiało się wiele spekulacji odnośnie do jej zawartości, jak i pochodzenia pieniędzy. Snuto teorie, że młoda kobieta mogła mieć sponsora.

Tam była niewielka ilość pieniędzy, która została wyjaśniona w trakcie procesu wykrywczego. Te pieniądze należały, owszem, do Iwony. Była to niewielka suma, którą Iwona dostała od kogoś z rodziny, bo miała zamiar zrobić sobie prawo jazdy. To były niewielkie pieniądze. Ta informacja od koleżanki, która była dla Iwony najbliższą z koleżanek, powędrowała do następnej koleżanki na zasadzie "głuchego telefonu". Ta następna koleżanka przekazała tę informację innej, ale już po zaginięciu. Ona natomiast przekazała informację swojej mamie, a mama dopiero do protokołu przesłuchania zeznała, że jej córka powiedziała jej, iż uzyskała od kogoś informację, że Iwona Wieczorek posiadała w szufladzie kopertę z pieniędzmi - podkreślił Siewert.

Zaginięcie Iwony Wieczorek. Minęło już ponad 16 lat

Iwona Wieczorek zaginęła w nocy z 16 na 17 lipca 2010 roku. 19-latka bawiła się ze znajomymi w klubie Dream Club w Sopocie, skąd wyszła około godz. 3 po kłótni z grupą. Postanowiła wrócić sama do domu w Gdańsku-Jelitkowie.

Szła pieszo nadmorską promenadą, niosąc szpilki w rękach. Ostatni raz została zarejestrowana przez monitoring miejski o godz. 4:12 w okolicach wejścia na plażę nr 63. Po tym czasie wszelki ślad po niej zaginął - nie nawiązała już kontaktu z rodziną, a jej telefon przestał działać.

Wybrane dla Ciebie