Były analityk Komendy Głównej Policji Marek Siewert przez sześć lat badał temat zaginięcia 19-letniej Iwony Wieczorek. W trakcie najnowszej rozmowy z dziennikiem "Super Express" wskazał na Park Reagana w Gdańsku, w pobliżu którego po raz ostatni widziana była Iwona Wieczorek.
Tam były dwa stawy. Jeden ma około dwóch hektarów powierzchni, a drugi około pół hektara, trochę więcej niż pół hektara. Na tym stawie są małe wysepki, jest on też porośnięty trzciną. Płetwonurkowie na nasze zlecenie penetrowali ten staw - powiedział Marek Siewert.
Podkreślił również, że gdyby on dostał tę sprawę "w spadku", to zacząłby od początku. - Jeszcze raz sprawdziłbym te stawy - wyznał, sugerując, że być może nie zostały odpowiednio przeczesane.
"Niewielka ilość pieniędzy"
Odniósł się też do tajemniczej koperty znalezionej w szufladzie Iwony Wieczorek. Pojawiało się wiele spekulacji odnośnie do jej zawartości, jak i pochodzenia pieniędzy. Snuto teorie, że młoda kobieta mogła mieć sponsora.
Tam była niewielka ilość pieniędzy, która została wyjaśniona w trakcie procesu wykrywczego. Te pieniądze należały, owszem, do Iwony. Była to niewielka suma, którą Iwona dostała od kogoś z rodziny, bo miała zamiar zrobić sobie prawo jazdy. To były niewielkie pieniądze. Ta informacja od koleżanki, która była dla Iwony najbliższą z koleżanek, powędrowała do następnej koleżanki na zasadzie "głuchego telefonu". Ta następna koleżanka przekazała tę informację innej, ale już po zaginięciu. Ona natomiast przekazała informację swojej mamie, a mama dopiero do protokołu przesłuchania zeznała, że jej córka powiedziała jej, iż uzyskała od kogoś informację, że Iwona Wieczorek posiadała w szufladzie kopertę z pieniędzmi - podkreślił Siewert.
Zaginięcie Iwony Wieczorek. Minęło już ponad 16 lat
Iwona Wieczorek zaginęła w nocy z 16 na 17 lipca 2010 roku. 19-latka bawiła się ze znajomymi w klubie Dream Club w Sopocie, skąd wyszła około godz. 3 po kłótni z grupą. Postanowiła wrócić sama do domu w Gdańsku-Jelitkowie.
Szła pieszo nadmorską promenadą, niosąc szpilki w rękach. Ostatni raz została zarejestrowana przez monitoring miejski o godz. 4:12 w okolicach wejścia na plażę nr 63. Po tym czasie wszelki ślad po niej zaginął - nie nawiązała już kontaktu z rodziną, a jej telefon przestał działać.