Dramatyczne odkrycie na działkach w Łowiczu. Zwłoki były w beczce

Makabryczne znalezisko na terenie ogrodów działkowych RELAX przy ul. Łódzkiej w Łowiczu. Jak podaje lowicz24.eu, w poniedziałek, 17 sierpnia, do służb ratunkowych wpłynęło zgłoszenie o prawdopodobnym utonięciu starszego mężczyzny. Początkowo była mowa o basenie, szybko okazało się jednak, że to beczka.

ssMakabryczne odkrycie na działkach w Łowiczu. Zwłoki były w beczce (zdjęcie ilustracyjne)
Źródło zdjęć: © Pixabay
Agnieszka Potoczny-Łagowska

Portal podaje, że zawiadomienie trafiło do służb 17 sierpnia o godz. 14:44. Zgłaszający świadek twierdził, że na jednej z posesji dostrzegł poszkodowanego bez oznak życia... w basenie. Po dotarciu na działki RELAX okazało się jednak, że mężczyzna nie znajdował się w basenie, lecz... w beczce wkopanej w ziemię.

Na miejsce skierowano strażaków z PSP w Łowiczu, a także druhów z OSP Pilaszków i OSP Łowicz. Przyjechał również Zespół Ratownictwa Medycznego oraz policja.

Zgłoszenie mówiło o basenie, na działce była beczka. Makabryczne odkrycie w Łowiczu. Nie żyje mężczyzna

W zgłoszeniu była informacja o możliwym utonięciu w basenie. Po przyjeździe na miejsce okazało się, że chodzi o beczkę wkopaną w ziemię - przekazał dla lowicz24.eu mł. bryg. Tomasz Ledzion, rzecznik prasowy Komendy Powiatowej PSP w Łowiczu.

Strażacy podjęli działania, by wydobyć mężczyznę z pojemnika. Po wyciągnięciu ciała nie rozpoczęto resuscytacji. Jak wyjaśniał dla lowicz24.eu rzecznik PSP w Łowiczu, widoczne oznaki wskazywały, że zwłoki przebywały w beczce przez dłuższy czas, a lekarz potwierdził zgon.

Na obecnym etapie nie wiadomo, w jakich okolicznościach mężczyzna zmarł ani w jaki sposób znalazł się w beczce. Policjanci prowadzili czynności na miejscu pod nadzorem prokuratora.

Zmarły to mieszkaniec Łowicza. Wyszedł po wodę deszczową

Radio Łódź podało, że zmarłym jest 65-letni mieszkaniec Łowicza. Rozgłośnia ustaliła, że ok. godz.10 mężczyzna wyszedł z domu na działkę po tzw. deszczówkę. Przedłużająca się nieobecność seniora zaniepokoiła jego żonę.

Prokurator Emilia Michałowska-Marchewa z Łódzkiej Prokuratury Okręgowej poinformowała, że na ciele 65-latka nie ujawniono śladów wskazujących na udział osób trzecich - czytamy na stronie internetowej Radia Łódź.
Wybrane dla Ciebie